2012-10-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| To już jest koniec... (czytano: 535 razy)

Koniec sezonu. A, dokładnie to koniec myślenia o poprawie jakieś życiówki, szczególnie tego zas.....go 3:00:03 h w maratonie.
Do końca roku wezmę jeszcze udział w paru zawodach, jak choćby w najbliższą niedzielę w Biegu na Górę św. Anny, ale już na zupełnym luziku.
Tak, szczerze to w Poznaniu na nowo spodobało mi się takie bieganie, bo jak niektórzy może wiedzą, zającowałem tam na czas 4 h dobrze się przy tym bawiąc.
Planuje ponownie biec w takiej roli w przyszłym roku w Łodzi i zbieram powoli chętnych(a raczej bardziej chętne) do mego autobusiku.
Na razie jednak robię dwa może trzy tygodnie przerwy od systematycznego biegania. Jak będę miał czas i ochotę a pogoda będzie ładna to sobie wyjdę potruchtać a jak będzie padało do siedzę w domu i czytam książkę. No właśnie...
Żeby wytrwać te kilka dni w nie bieganiu muszę jak najszybciej skończyć czytać „Jedz i biegaj” Jurka Scotta bo ta książka mnie tak motywuję, że mam ochotę jechać w piątek do Kalisza na 100 km potem do Bydgoszczy zaliczyć 10-sięć maratonów pod rząd a potem 17-go listopada zaliczyć 100 km w Gdańsku gdzie (nie chwaląc się ) wygrałem dwa lata temu.
Nie!!!!! Trzeba być twardym!!!
Do końca października regeneracja, w listopadzie i w grudniu długie wybiegania i SB (siła biegowa) czyli głównie krosy , narty biegowe i ćwiczenia na siłowni, a potem w styczniu dołożę BC(bieg ciągły) w lutym BNP(bieg z narastającą prędkością) a potem to już BPS (bezpośrednie przygotowanie startowe) wg. Greifa.
Piszę te objaśnienia skrótów , bo może nie wszyscy kojarzą?
Będę Was Moi Drodzy Przyjaciele (znów raczej mam na myśli bardziej Przyjaciółki) informował o realizacji moich planów lub też o trudnościach jakie napotykam, mając nadzieję, że swoimi wpisami zmotywuję choć parę osób do ruszenia d..ka!!!
(to Ciebie mam na myśli) ,-)
A tak zupełnie szczerze to w ten sposób motywuję sam siebie ,-)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu bartus75 (2012-10-17,13:03): oh pozdrawiam przyjaciółki ... Moniq (2012-10-17,13:21): Obiecuję poprawę-)) dario_7 (2012-10-17,13:28): Damek, a ja myślałem, że w Łodzi to my się pościgamy!... A tu widzę kiszka??!! :) DamianSz (2012-10-17,13:53): Bartek odwal się od moich Przyjaciółek ,-)) DamianSz (2012-10-17,13:55): Moniq trzymam za słowo i obiecuję, że będę Ci o tym przypominał co jakiś czas. DamianSz (2012-10-17,13:57): Darku - Łódź jeszcze treningowo (bo jak będzie brzydka zima to nie zdążymy się przygotować) a Kraków na maksa. shadoke (2012-10-17,17:05): Czy tak naprawdę ważniejsze jest to co na papierze, od tego, co w rzeczywistości? Przez błąd w pomiarze czasu nie uznajesz złamania 3h w maratonie? A ja myślałam, że...no nie bądźmy tak schematyczni, jak maszyny liczące;) A w najbliższą niedzielę to tylko wokół góry św.Anny, ale naprawdę warto:) Tr (2012-10-17,18:28): I dało się napisać bloga dla szerszej publiczności. :)Do zo Damku. :) miniaczek (2012-10-17,19:22): ja bym chętnie wsiadł do Twojego autobusiku tylko napisz na jaki czas ta Łódź:) no i zawsze możesz się przespać w Tomaszowie przed maratonem:) Hepatica (2012-10-17,21:25): Damek ja tez obiecuje poprawę:))). A co do autobusika, to teraz podsunąłeś mi myśl o Łodzi. Może Łódź???
Co do książki Scota, to zrobiłeś fajną jej antyreklamę:))), Aż boje się teraz pomyśleć o tym żeby ją przeczytać:))) DamianSz (2012-10-18,06:51): Iwonko tak naprawdę nieważne jset jaki mamy cel, ważne żeby go mieć. DamianSz (2012-10-18,06:54): Iza postanowiłem być bardziej otwarty na(dla) ludzi ,-) DamianSz (2012-10-18,06:57): Rafał dzieki za propozycę noclegu, ale tym razem bedziemy chyba liczniejsza grupą nocować w hotelu. Będę starał się biec jako pace na 4 h bo na taki czas mogę jeszcze piwkować dzień wcześniej ,-) DamianSz (2012-10-18,07:02): Krysiu choć zawsze to jest tylko chwila to bardzo mnie cieszy każde spotkanie z Toba i Radkiem. Nie wahaj się tylko wpisuj w zakładce Starty Łódź. I trenuj tempo 5:40-ci. miniaczek (2012-10-18,09:51): no to będę skazany na samotny bieg:) celuję na 4:10 - 4:15:) Maria (2012-10-18,13:42): To chyba o Łodzi zacznę mysleć;)
Tr (2012-10-18,16:02): Na Górkę przywiozę jeszcze Eluchę. :) DamianSz (2012-10-19,07:04): Jeszcze będę Wam wszystkim przypominal o tej Łodzi. Rafał potrenuj ciut wiecej w zimie i mniej pal, a 4 h złamiesz z palcem...-) Rufi (2012-10-19,08:39): To do zobaczyska na górze Św Anny :-))) DamianSz (2012-10-19,15:01): Elu planujesz coś szybciej biec, czy raczej pozowanie do zdjęć ? ,-)
|