2012-08-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Po co...? (czytano: 409 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=MII3ns2KTBc

Taak... Budzik w moim Timex-sie zaczął pikać piątą. Pobudka. Słyszę za oknem deszcz, chmury i nie za ciepło, aż nie chce się wytykać palca z pod pierzynki. Wstaję toaleta i zimna woda na twarz. Ooo! Od razu lepiej :-) Wsiadam do auta i jadę nad „Żwirownię” (moje bajorko). Na miejsce mam jakieś 5-6 km więc jest czas na przemyślenia... Po co to wszystko? Wstawanie o 5 rano 4-5 razy w tygodniu, wchodzenie do zimnej wody, czy jazda na rowerze gdzie nie problem znaleźć debila co cię nie zauważy, że jedziesz, albo bieganie w deszczu. Jadę i myślę sobie, że to trochę NIENORMALNE ! Kto przy zdrowych zmysłach tak się katuje ? Cóż, żonka cały czas mi to powtarza :D I wiem, że ma rację. Mam 41 lat, żonkę, dwie piękne córcie i po co to...? Może to jakaś dolegliwość wieku średniego, może...? :D Zawsze miałem skłonności masochistyczne (bez skojarzeń) :-) , a za 3 tygodnie będę mógł się w tym rozkoszować na IM :D Dojeżdżam na miejsce, deszcz nadal pada, zimno... Wchodzę do wody i... ciepło?! OOO ! Ruszam i... cały trening wykonuję o 00:18:20 szybciej niż ostatnio, kiedy był podobny co do jednostek i długości !!! REWELKA !!! I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze ! Kiedyś paliłem i wiem, że mam skłonności do nałogu, a teraz mam... triathlon ? :D
W linku piosenka Black Sabbath "Iron Man", a i jeszcze jedno dlaczego wszyscy myślą, że wstawanie o 6 to wcześnie ??? :D
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |