2012-08-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wypadek... (czytano: 318 razy)

Dzisiaj wstałem z my¶l± o dobrym treningu ł±czonym rower 40 km i bieg 10 km . Jest już sierpień... niestety i dni s± krótsze. O 5 rano jest widno, ale słońca jeszcze nie widać :-( Cóż patrzę na niebo i bez ani jednej chmurki, czyli będzie pogoda :-) Ruszyłem ostro pod górkę, tak na rozgrzewkę. Planowałem zrobić lepszy czas jak we Frydmanie gdzie wyszło ponad 2:30 z bieganiem. Szło nieĽle, tak gdzie¶ do 30 kilometra, a tam na odcinku jest spore pobocze gdzie mogłem sobie jechać i nagle... ! Jaki¶ ŁÓ¦ skręca mi przed nosem samochodem do sklepu !!! Trzymałem ręce na leżaku więc nawet nie nacisn±łem hamulca ! Uderzenie kołem i lot nad autem, cóż tempo było około 35 km/h , więc wygl±dało to nieĽle ! Na szczę¶cie nic wielkiego się nie stało, podrapany łokieć i bluza rozdarta ale rower cały , uff... A mogło być dużo gorzej...
Ludzie ! Uważajcie jeżdż±c na rowerze, bo jest mnóstwo DEBILI co nie patrz± w lusterka, a rowerzysta dla nich to nie pojazd w ruchu drogowym !
A i jeszcze jedno, dojechałem i przebiegłem jeszcze 10 km, w końcu chcę być człowiekiem z żelaza... :D
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2012-08-09,23:52): A debil, ten kierowca, jeszcze zyje? Trzeba bylo dac ,u solidna nauczke. Viper (2012-08-10,06:57): Miałem ochotę, ale skończyło się tylko , że mu trochę nawrzucałem "łaciny" i tyle...
|