2012-01-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nauka pływania (czytano: 240 razy)

Niby potrafię pływać. W poniedziałek przepłynąłem w ciagu godziny 2 km. Ale cały czas czułem, że coś z tym moim pływaniem jest nie tak. Wysiłek jaki wkładałem nie owocował w postaci lepszego tempa.
Poprosiłem o pomoc. I tak miałem wczoraj pierwszą od kilkunastu lat lekcję pływania.
Wiem już co robiłem źle i dlaczego chybotało mnie na boki. Mimo obserwowania lepszych pływaków (zarówno na pływalni, jak i na filmach instruktarzowych) sam bym na to nie wpadł. Na razie ćwiczę nowe wersje ruchów. Nie płynę jakoś szybciej - tylko mniej się męczę przy tej samej prędkości.
Teraz mięśnie pracują nieco inaczej. I w efekcie "lekkich ćwiczeń technicznych" bolą mnie teraz ramiona i szyja..
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2012-01-19,11:36): Albo trzeba godzinke wziasc z profesjonalnym trenerem to on skoryguje bledy. Gerhard (2012-01-19,11:39): Boję się, że nawet oglądając nagranie nie wiedziałbym co jest przyczyną chybotania. Ja cały czas czułem, że mnie rzuca na boki, a nie znałem przyczyny (prostowanie ręki nad wodą). Jak "profesjonalista" wskaże palcem jest znacznie łatwiej... tytus :) (2012-01-19,12:15): pływam tylko na plecach, 2x w tygodniu zaliczam basen na zasadzie :sauna 200 m na plecach i tak 3 razy, obiecuję sobie, że w końcu nauczę sie pływać, ale kończy sie to na obiecankach Gerhard (2012-01-19,12:23): A ja obiecuję sobie, że nauczę się pływać lepiej. A jak mi wyjdzie? Zobaczymy... Tr (2012-01-19,13:54): pływać, pływać i jeszcze raz pływać, jak ze wszystkim. :) Rufi (2012-01-19,14:31): Chybotanie na boli to efekt słabego rozciągnięcia w barkach i problem z utrzymaniem stabilnej sylwetki w wodzie. dobre ćwiczenie na to to pływanie z klockiem pomiędzy nogami. Pierwszy raz jak z tym pływałam to nie mogłam utrzymać równowagi. Teraz luzik :-) Fajnie, że uczysz się pływać :-) Gerhard (2012-01-19,14:40): Rufi: Moga być różne powody. Ja prostowałem do końca rękę i przenosiłem ją nad wodą wyprostowaną. W efekcie brałem ogromny zamach, na dodatek po dużym łuku.
A co do nauki pływania, to wiesz jak to się może dla mnie skoczyć? Marysieńka (2012-01-19,14:56): Ja na "pokonanie" 2 kilometrów w wodzie....troszkę mniej czasu potrzebuję....ale chciałabym umieć szybciej pływać:))) Gerhard (2012-01-19,15:00): Marysiu. To ja już zupełnie nie rozumiem. Jak proponowałem Ci karierę trialonistki - to napisałaś, że boisz się zanurzyć głowę w wodzie. To w końcu pływasz, czy nie? Marysieńka (2012-01-19,18:10): Pływam.....ale tylko żabką.....a z "nią" w triatlonie nie mam co szukać...:))) Gerhard (2012-01-19,21:03): I pływasz odkrytą żabką (bez zanurzania głowy) 2 km w czasie poniżej godziny? Wiesz, wpędzasz mnie w kompleksy.
A poza tym skoro tylko potrafisz przepłynąć 1 km (nieważne jakim stylem) to i tak nadrobisz potem stracony czas podczas biegu Rufi (2012-01-20,08:42): Gerhard, bo jeszcze trudniej utrzymać równowagę przenosząc rękę wyprostowaną! Mysl o równowadze i ćwicz to. Tu chodzi o zaangażowanie wielu partii mięśni, których normalnie się nie używa :-)..no i to rozciąganie łokci do tyłu... :-) Rufi (2012-01-20,08:43): To sie może skończyć a nawet powinno - triatlonem :-) I tego Ci życzę :-)...to zobaczenia na jakimś triatloniku :-) Gerhard (2012-01-20,10:08): Ale z rozciąganiem akurat w tym zakresie nie mam żadnych problemów. Pisałaś gdzieś, że trener proponował Ci "małe wiązanie" łokci. Nie komentowałem tego - ale ja jestem w stanie bez żadnych problemów złączyć łokcie z tyłu i nawet nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu. Problem się brał z braku wiedzy o tym jaki błąd robię. A teraz będe ćwiczył, w miarę możliwości. Ponieważ chcę dać odpocząć stopie, to basen, rower stacjonarny (chlapa nie zachęca do jazdy w terenie), marsze, krótkie odcinki biegu i od przyszłego tygodnia wracają treningi aerokickboxingu. Rufi (2012-01-20,21:08): A to będzie z Ciebie dobry pływak :-)
|