Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [31]  PRZYJAC. [132]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tdrapella
Pamiętnik internetowy
Luźne myśli z nie tak odległego kraju...

Tomasz Drapella
Urodzony: 1979-07-31
Miejsce zamieszkania: Gdansk / Vänersborg
54 / 105


2011-06-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Rezygnuję... (czytano: 654 razy)

 

Zrezygnowałem z planowanego startu w ironmanie we Frankfurcie. Niby do zawodów jeszcze 13 miesięcy, ale już wiem, że mnie tam nie będzie. W zeszły piątek otworzono możliwość zapisów, ale pewnie już zostały zamknięte z powodu wyczerpania miejsc. (W zeszłym roku zapisy na zaawody IM w Klagenfurcie trwały 20 min do wyczerpania 2000 miejsc!). Ale nie o to chodzi, że spóźniłem się z zapisami. Po prostu świadomie zrezygnowałem. Dalej mam szansę na zapisanie się, ale rezygnuję z Frankfurtu. Gdybym się zapisał w takiej formie jaką zaproponował organizator poczułbym się jak kompletny frajer. Nie można dać się zwariować...

Niezastąpiony Darek Sidor wynegocjował z organizatorem gwarantowane miejsca startowe dla chętnych ze Stowarzyszenia IM 2010. Bardzo się z tego cieszyliśmy. Była nas silna grupa 31 osób zdeklarowanych na start. Wiedzieliśmy, że zapisy są na przeszło rok wcześniej i że jest dużo chętnych i dlatego też tak bardzo cieszyliśmy się z gwarancji tych miejsc. Wiedzieliśmy, że startowe w zeszłym roku wynosiło 400Euro. Jakoś jeszcze przełknąłem to, choć nie łatwo. Dużo trudniej mi było zaakceptować konieczność wpłaty tak gigantycznej sumy na 13 miesięcy przed zawodami, w ciemno. Piękny darmowy kredyt od zawodników z których pewnie z 15-20% się wykruszy z przyczyn losowych. No ale też to w końcu przełknąłem.
W pewnym momencie Darek dostał maila od organizatorów, że zapisy oficjalne ruszają za 24h i mamy dwie opcje. Albo rejestrujemy się tak jak wszyscy (zakłada się, że rzucasz wszystko co akurat robisz i o 13.00 się zapisujesz bez zastanowienia się co robisz, byle tylko zdążyć, bo za 20 minut może być już po ptakach), albo wielkodusznie możemy opłacić w terminie późniejszym (nie sprecyzowanym o ile późniejszym) za drobną dokatkową opłatą 150 Euro od osoby... Ja wiem, że przecież są też inne kultowe biegi takie jak półmaraton hajnowski, gdzie zapisy też trwają tylko minuty. Ok. Przecież to nie takie straszne, a nam zależy...

Dalsza niespodzianka czekała śmiałków, którzy punkt o 13.00 chcieli dokonać zapisu i uniknąć dodatkowej opłaty. Nowa cena opłaty startowej wynosiła 520 Euro... Nigdzie wcześniej nie było wzmianki, że w tym roku ceny będą wyższe. Żadnej informacji o kosztach, bo sprawdzałem wcześniej. Według mnie ktoś po prostu liczył, że zdeterminowani ludzie, ponaglani myślą, że zaraz będzie już po zapisach zapłacą każdą cenę nie mając nawet szansy na zastanowienie się co robią. Mnie było łatwiej, bo już wieczorem poprzedniego dnia podjąłem decyzję o wycofaniu się z tego wyścigu i z formy jaką zaproponował organizator.
Zacząłem się zastanawiać do czego ja dążę i jaka jest cena jaką jestem wstanie za to zapłacić? Każdą? Nie, na pewno nie. I nie myślę tu tylko o finansach. Zacząłem się wreszcie zastanawiać dlaczego właśnie zawody organizowane przez właściciela znaku IM? Czym się różnią zawody IM od zawodów na dystansie ironmana? No i dowiedziałem się. Tylko tym, że te IM organizowane przez WTC dają szansę wywalczenia miejsca na mistrzostwach świata na Hawajach. No to mnie ta sprawa nie dotyczy więc i wybór stał się dużo prostszy.

Nie wystartuję we Franfurcie, co nie oznacza, że rezygnuję z marzeń o ironmanie. Prawie w tym samym czasie co we Frankfurcie będą zawody na tym samym dystansie w Kalmarze, na południu Szwecji. Tam właśnie wystartuję. I zaproponowałem to również tym ze stowarzyszenia, którzy tak jak ja zrezygnowali ze startu we Frankfurcie i mam pozytywny odzew. Życie nie znosi pustki :) Zapowiada się, że będzie nas koło dziesięciu osób. A znając Szwedów, to cała impreza będzie zorganizowana na najwyższym poziomie. To też nie jest mała impreza. Na chwilę obecną na ten rok jest już zapisanych 750 osób.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Gulunek (2011-06-24,14:40): Moim zdaniem bardzo dobra decyzja, nie można dać się zwariować :)
tdrapella (2011-06-24,14:43): Marek, a gdzie jest artykuł o Suszu? ;) Będę ci głowę dalej "suszył" :)
mamusiajakubaijasia (2011-06-24,17:07): Mądry chłopak z Ciebie. Swoją godność trzeba mieć!
miriano (2011-06-24,17:11): Co do startu czy rezygnacji jest bardzo trudno doradzać .To decyzja indywidualna zależna tylko od Ciebie.A co do artykułu jest on na blogu Piotra Sucheni .Trzeba to przeżyć by swoje wrażenia przenieść na papier .A Piotrek zrobił to wyśmienicie.Jeżeli nie czytałeś warto przeczytać .Polecam Ci Piotrka wpis .Czytałem go już kilka razy.
tygrisos (2011-06-26,10:09): Zachowałbym sie podobnie.
tdrapella (2011-06-26,15:28): Mirku, czytałem już kilka razy wpis Piotra, ale czekam również na relację Marka :)
Tr (2011-06-26,23:01): Bardo mądrze Tomek. Nic więcej nie da się napisać.. no może tylko to, że trochę szkoda. :))
suchy (2011-06-27,09:14): Wystartujemy innym razem, ja też myślę o IM, a jak się wkurzę to sam zorganizuję IM a co tam :]







 Ostatnio zalogowani
Arti
23:04
timdor
22:34
Raffaello conti
22:05
mirko10
21:54
Brytan65
21:46
sloncekg
21:28
kasjer
21:24
DAntoni78
21:20
benfika
21:11
romelos
21:05
Inek
20:48
Rychu67
20:43
Volter
20:38
przemek300
20:31
Admin
20:19
42.195
20:02
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |