2011-06-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "maszyna TT" (czytano: 628 razy)

Yes, yes yes! Nareszcie jeeest! Po prawie dwóch miesiącach oczekiwania w końcu dotatła do mnie paczka na którą czekałem jak dziecko na Mikołaja :) Moje małe czerwone Ferrari napędzane takim jednym mułem mechanicznym :)
Najpierw siedziałem i patrzyłem się na karton... Potem go delikatnie otworzyłem i pokolei, z namaszczeniem zacząłem rozwijać wszystkie części. Złożyłem wszystko w jedną całość i patrzyłem :) I wcale nie chciałem wyjść i go wypróbować :D Tak po prostu sobie patrzyłem...
W końcu jednak odważyłem się wynieść go na dwór i przejechać się kawałek. I wiecie co? Ja się boję na nim jeździć :) Przynajmniej na razie. Muszę się do nauczyć tak jakbym nigdy wcześniej nie jeździł na rowerze. Muszę wszystko poustawiać, sprawdzić, dopasować pod siebie. Ale czuję, że będzie nam ze sobą dobrze :) Na najbliższe zawody jeszcze go nie wezmę, ale w sierpniu będę na nim śmigał :)
PS. Jak znajdę gdzieś taką naklejkę Ferrari to mu przykleję na ramę :D Wie ktoś gdzie takie coś można dostać?
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tr (2011-06-16,00:02): ale on wygląda jak z Gwiezdnych Wojen!! Mi się w ogołe z Ferrari nie skojarzyło :)) Tr (2011-06-16,00:04): na allegro jest wszystko .. albo na tym drugiem co teraz zapomniałam :)) Jasiek (2011-06-16,07:43): Pięknie się prezentuje w tej czerwieni!... ale chyba brakuje w nim pedałów... tdrapella (2011-06-16,08:19): Bo on jest jak z gwiezdnych wojen :D I jeszcze ta nazwa Planet X ;) tdrapella (2011-06-16,08:21): A mnie się z Ferrari kojarzy kolor i to że jest naprawdę szybki, tylko ja się na razie boję rozwijać te prędkości w takiej leżącej pozycji. agawa (2011-06-16,08:22): Rzeczywiście czerwony jak Ferrari :)))))))))))))) tdrapella (2011-06-16,08:23): Czy najważniejsze Wiesiu to nie wiem, ale na pewno jest to bardzo miłe :) tdrapella (2011-06-16,08:25): Jasiek, pedały są i wszystkie inne potrzebne do nich klocki i śrubki :) Jedyne co nie doszło z przesyłką to licznik kadencji, ale i z tym sobie poradzę :) tdrapella (2011-06-16,08:27): Aga, oprócz skojarzenia z kolorem Ferrari to jeszcze kolorystyka kolarzy mi się z naszymi barwami narodowymi i to dodatkowo cieszy i motywuje :) suchy (2011-06-16,08:53): Rakieta :) Mi się marzy TREK SPEED CONCEPT 9.9 :] dario_7 (2011-06-16,08:53): Wow!!! K.O.S.M.O.S!!! Ale cudo!!! :))) Jestem pewien, że będzie Wam ze sobą doskonale ;) Hepatica (2011-06-16,08:58): :)))Tak i ja tez tak mysle, ze stworzycie dobry duet:))) Wiatru w plecy i pary wnogach:))).Świat czeka na Wasz podbój:))) miriano (2011-06-16,09:07): Łezka w oku mi się kręci jak widzę takie cudeńka. jagódka (2011-06-16,09:35): Tomku, piękny jest:)) No i jak zaczniesz na nim śmigać to życiówki się posypią:)) Marysieńka (2011-06-16,09:44): Ale...maaaaaszyna!!! Cacko!! :))) Aga Es (2011-06-16,09:51): Jaaki śliczny, czerwoniutki:)! tdrapella (2011-06-16,09:59): Piotr, o trek concept 9.9 to ja moge tylko pomarzyć. Ale szczerze, to wg mnie byłyby wyrzucone pieniądze. Bardzo duża różnica w cenie (pewnie 7 razy) a zysk? Może 1km/h? Ten mi w zupełności wystatczy. Wybrany przez czasopismo Triathlon 220 za najlepszy rower 2010. tdrapella (2011-06-16,10:00): Darku, też tak uważam :) tdrapella (2011-06-16,10:02): Krysiu, ta maszyna jest specjalnie na zrobienie ironmana w przyszłym roku :) Koncekwentnie idę na przód :) tdrapella (2011-06-16,10:03): Mirku, ty to byś pewnie potrafił z tej maszyny wycisnąć to co ona potrafi. Ja się musże tego nauczyć. A czy ty już rower na dobre odstawiłeś na rzecz biegania i NW? miriano (2011-06-16,10:28): Rowerem jeżdżę w okresie przygotowawczym do sezonu biegowego.
Dawna temu próbowałem na takim zakończyło się upadkiem przewróciłem się bo nie wypiąłem butów.Kiedyś były noski i paski zaciskowe czułem się bezpiecznie a tu nie bardzo ale to kwestia przyzwyczajenia.Góral mi wystarcza choć szosówka kusi. tdrapella (2011-06-16,10:34): ty byś Mirku w triathlonie robił niezłe wyniki :) Rower masz we krwi, bieganiem rozwalasz konkurencje, a plywanie jest w tym wszystkim najmniej istotne. Może spróbujesz? miriano (2011-06-16,10:52): Tomku ale rozbawiłeś hahahaha musiałbym nauczyć się pływać.Rozważałem w tym roku duathlon jednak wyrzucam go z głowy.Nie można mieć wszystkiego. tdrapella (2011-06-16,11:00): Mirku, ja nie mówię o tym roku, bo wiem, że i tak za dużo sobie wziąłeś na głowę :) Ale następne lata? Wszystko stoi przed Tobą. Mój dziadek w wieku 55 lat nauczył się jeździć na nartach i dokładał studentom AWF. W wieku 78 lat doczekał sie córki, więc WSZYSTKO jest możliwe :)) Pomyśl o triathlonie :) miriano (2011-06-16,11:03): Z tym co napisałeś to mogę zgodzić się .Tomku ale mnie sprowokowałeś .Rzeczywiście 55 to akurat by zacząć. tdrapella (2011-06-16,11:33): Ale co chcesz zacząć? Trening triathlonowy czy starania o córkę? ;) miriano (2011-06-16,11:50): Jedno i drugie taki wiek jest odpowiedni. Tr (2011-06-16,12:52): Dlaczego najmniej istotne jest pływanie? Zawsze mi się wydawało, że najmniej istiotne jest to co najgorzej nam wychodzi i trzeba się skupić na tym w czym jesteśmy najlepsi.. hm.. tak sobie tylko głośno myślę, nie znam sie na tri. :) tdrapella (2011-06-16,13:02): Iza, po prostu pływanie trwa najkrócej a wymaga najwieszych nakladów jesli chcesz coś poprawić. Np możesz stracić w pływaniu 10 minut, a potem nadrobić rowerem półgodziny w stosunku do konkurencji. Na końcu zawsze jest bieg i kto dobrze biega może jeszcze wiele zmienić. Natomiast jesli już mowa o wyczynie to pływanie ma wielkie znaczenie, bo trudno pojechać na rowerze dużo szybciej niż reszta skoro oni i tak jadą ponad 40km/h i biegają po 3:30 na km w półmaratonie. Popatrz tak. Dystans 1/2IM pływanie 20-30min, rower 2-3h, bieg 1:20-2h. I z tej proporcji pływanie jest najmniej istotne. Zawodowcy mówią, że pływaniem triathlonu się nie wygra, ale go można przegrać na pływaniu. No ale to zawodowcy, a nie amatorzy tacy jak ja :) tdrapella (2011-06-16,13:05): A w tri najważniejsze jest to co nam najgorzej wychodzi, bo tam sie mozna najwiecej poprawić. Ale i tak stosunkowo najmniejszy zysk bedzie z poprawy plywania, a najwiekszy z poprawy roweru. poprawa na 90km z 30 na 33km/h to prawie 17 minut do przodu. Tr (2011-06-16,14:51): bardzo ładnie mi to wytłumaczyłeś. dzięki :) miriano (2011-06-22,09:44): Super cacko Kedar Letre (2011-06-28,15:18): A mnie się nie podoba. Dzwonka nie ma.... tdrapella (2011-06-28,15:22): Bo to nie jest rower do jeżdżenia po chodnikach :) Z resztą nam, co już skończyli 10 lat, i tak nie wolno jeździć po chodnikach, więc na co mi dzwonek? Na samochody które miałbym wyprzedzac? ;)
|