Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [31]  PRZYJAC. [132]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tdrapella
Pamiętnik internetowy
Luźne myśli z nie tak odległego kraju...

Tomasz Drapella
Urodzony: 1979-07-31
Miejsce zamieszkania: Gdansk / Vänersborg
51 / 105


2011-06-12

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Cegła zamiast Rudawy... (czytano: 444 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://connect.garmin.com/activity/91879778

 

Miałem być dzisiaj w Rudawie. Nie wyszło. Ale bardzo chciałem. Postanowiłem więc przebiec ten półmaraton korespondencyjnie :)) Najpierw chciałem wystartować równo z wszystkimi o dziesiątej rano. No ale też nie wyszło... Zdałem sobie sprawę, że przecież jest niedziela, a tu u mnie jest tylko jedna msza w niedzielę i to o godzinie 11 więc nie ma jak iść biegać. No to co tu zrobić? No jak nic muszę dziś przebiec półmaraton. To pewne. Ale ja miałem przecież biec z grupą ostatniej minuty i miało mi to zająć 3 godziny... No sam to ja niestety nie będę w stanie biec półmaratonu w takim czasie, no to co tu wymyślić aby jak najbardziej połączyć się choć telepatycznie z Rudawą i jakoś do tego biegu nawiącać. No i w końcu wymyśliłem! :))) Ale by to wyjaśnić muszę się cofnąć o jeden dzień...

Wczoraj miałem w planie czterogodzinną jazdę na rowerze. Trzeba te kilometry nabijać w nogi i utwardzać pośladki, ręce i kark. Prognoza pogody była nienajlepsza. Rano miało padać, ale po dziesiątej miało być tylko zachmurzenie i bardzo słaby wiatr. Generalnie to te pogody się całkiem nieźle sprawdzają. Na wszelki wypadek sprawdziłem jeszcze pogodę tam gdzie miałem jechać, bo przecież 60km dalej to już może być inna pogoda. Tam miało być jeszcze lepiej, trochę więcej słońca więc super. Rano padało, ale koło 10 przestało tak jak zapowiadali. Poczekałem jeszcze do 12 aby trochę drogi przesłchy i jazda! Szło nieźle, ale po 50 minutach zaczęło kropić i po chwili padało już całkiem mocno. No trudno się mówi i tak już jestem mokry, więc jadę dalej. Dokładnie po godzinie jazdy coś rower zaczął dziwnie jechać. No tak... Kicha. Szlag by to...Jakieś 200km temu zmienaiłem tę dętkę... „Nic to” – mam przecież zapasową dętkę i nową „super pomkę”. Pompka się jednak okazała nie być taka super... Jednak tylko fajnie wyglądała, ale puszczała powietrze tyłem... A niech to... Do domu 32km... Zatrzymała się jakaś Szwedka widząc moją bezradność. Zabrała mnie do swojego gospodarstwa kilka kilometrów w stronę mojego domu. Miała tam kompresor. Niestety wentyle rowerów szosowych są dość specyficzne i niedało się nic napompować. Z braku innych opcji zacząłem jeszcze raz pompować „super (tanią) pompką” i po wielu minutach prób udało mi się coś tam jednak napompować. Oczywiście dalekie to było od ciśnienia jakie zwykle mam w oponach (7,5bar) ale jednak dało się jechać. Oby tylko dojechać do domu. Przemoczony zmarzłem jak pies, nie mniej jednak po godzinie jazdy dojechałem do domu. Miało być tego cztery godziny, a wyszło tylko dwie. Trzeba by to jakoś nadrobić... I tu mnie olśniło! W niedzielę zamiast Rudawy, będzie „cegła”!!!

„Cagła” w żargonie triathlonowym to ciężki (jak cegła) i długi trening, w którym po długiej jeździe na rowerze od razu przechodzi się do długiego biegania. Jest to trening stosowany w przygotowaniach do długich dystansów, dość rzadko ze względu na swoje obciążenie, nie mniej teraz akurat wydawał się pasować idealnie. Właśnie kończę trzytygodniowy ciężki okres treningu i czeka mnie po tym dniu tydzień odpoczynkowy, a więc będzie czas na regenarację, a trening zepnie klamrą poprzednie treningi. A więc „cegła” – dwie godziny jazdy na rowerze, a potem półmaraton. Będzie też okazja do przetestowania na sobie żelów i batonów energetycznych przed nadchodzącymi startami.

No to w drogę! W Rudawie „Grupa Ostatniej Minuty” już przekroczyła linię mety, a ja dopiero ruszam. Część rowerowa poszła mi wyśmienicie. Mam tu niedaleko sprawdzoną, dość pofałdowaną pętlę o długości ok. 28km. Dwie pętle z dojazdem i wyszło 64km w 1h56min. Szybciej niż się spodziewałem :) Szybkie przebranie butów w garażu, pas z bidonami, żel, czapeczka (bo grzało niemiłosiernie) i zacząłem swój korespondencyjny półmaraton jurajski. Zastanawiałem się jak się będzie biegło po takiej ostrej jeździe na rowerze. Nogi chyba już się trochę przyzwyczaiły do takich zmain, bo nie czuję aż takiego zesztywnienia jak czasem bywało. Biegło mi się bardzo dobrze. Wszystkie kilomerty sporo poniżej 5minut. Pod koniec biegu brakowało mi jednak wody, aby przemyć sól z twarzy. Tą co miałem w bidonach, musiałem oszczędzać do picia. Kombinezon zrobił się cały biały od soli z wysychającego potu. Bieg zakończyłem mocniejszym ostatnim kilometrem. Czas końcowy 1:41:22 przy dość niskim tętnie bardzo mnie cieszy. Potwierdza to, że forma rośnie. Przez te ostatnie trzy tygodnie wykonałem sporą pracę treningową i widzę jej efekty, a to bardzo uskrzydla. Teraz tydzień odpoczynkowy, który zakończę pierwszym w życiu startem na dystansie olimpijskim (1500m pływania, 40km na rowerze i 10km biegu). Zobaczymy ile uda się nabiegać.

Skoro nie załapałem się na Izy ciasto z truskawkami to zaszalałem i zrobiłem sobie omlet z truskawkami :) A co! Zasłużyłem :))

IMG_0188

85,2km pokonane w 3:39:39 – to mój najdłuższy trening jak dotychczas.

I jeszcze jedno. Dlaczego ta „cegła” miała nawiązywać do półmaratonu jurajskiego? Jak to jak? Wszak cegła jaka jest, każdy widzi – rudawa :)))


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Marysieńka (2011-06-12,22:11): Jasne, że zasłużyłeś, nawet na więcej niż jeden pyszny omlet....Gratuluję treningu:))))
tdrapella (2011-06-12,22:21): no to poprawię Marysiu omlet czekoladą :)
Tr (2011-06-13,07:50): Tomek następnym razem uda się bieganie nawet bez telefonu. :)
Tr (2011-06-13,07:51): Omlet wygląda baaaardzo apetycznie. :)
tdrapella (2011-06-13,07:56): No mam Iza taką nadzieję :) Teraz będę na urlopie tacierzyńskim więc powinno mi się wreszcie udać przyjechać na półmaraton św. Mikołajów :)
tdrapella (2011-06-13,07:58): Omlet to moja specjalność :) i specjalnie dowaliłem sobie tyle truskawek :)
agawa (2011-06-13,08:19): Wiesz co na taki omlet to i do Szwecji warto pojechać ;)))))))))). Smmmmmmmmakowicie wygląda :))))))))
tdrapella (2011-06-13,08:24): trochę by drogo wyszło Aga by tylko na omlet przyjechać ;) Ale przy okazji jakiegoś fajnego biegu? Czemu nie :)
Gerhard (2011-06-13,09:17): Cegła, cegłą, a w Ekipie Ostatniej Minuty Ciebie brakowało.. Nie popełnij tego błędu za rok..
tdrapella (2011-06-13,10:05): Wojtku, będę się starał :)
Aga Es (2011-06-13,11:01): No,no Tomek!Podziwiam!A foto...mniam!
tygrisos (2011-06-13,11:17): Wygląda smakowicie :) Do Wińca zabieram maszynke i patelnie a Ty robisz omlety dla wszystkich :))
tdrapella (2011-06-13,11:47): Myślę Maćku, że Krzysiek tam jakąś patelnie znajdzie :) Omlet dla wszystkich powiadasz? Nigdy nie robiłem więcej jak 4 sztuki. Może być ciężko, bo to trzeba robić najwyżej ciasto na dwa naraz, bo dość szybko opada. Chyba, że masz więcej patelni i więcej rąk do do obracania i pilnowania :)
tygrisos (2011-06-13,11:59): Ręce zawsze się znajdą także damy rade ;)
tdrapella (2011-06-13,12:07): Zostajesz Maćku trochę dłużej w Wińcu? Ja będę wraz z rodzinką już od piątku i zostaniemy do niedzieli włącznie.
tygrisos (2011-06-13,16:29): Tak, taki mamy zamiar, przyjechac w czwartek i wyjechac w niedziele, no chyba żeby miało padać non stop, to wtedy piątek i niedziela rano wyjazd.
tdrapella (2011-06-13,20:00): No to super Maciek :) Będzie czas pogadać a może jeszcze pograć w siatkę po zawodach :) Kurcze, może gitarę wezmę?
tygrisos (2011-06-13,21:00): Pewnie, trzeba się będzie zrelaksować po występach głównych, co prawda w siatkę ostatni raz grałem 10 lat temu, ale chętnie sobie przypomne. A gitarę zabierz jak najbardziej :)
tdrapella (2011-06-13,21:10): Kurcze, już się nie mogę doczekać tego Wińca :)
tygrisos (2011-06-14,13:58): Przeleci jak z bicza strzelił :)
miriano (2011-06-16,09:08): Tomku ostro dajesz powodzenia







 Ostatnio zalogowani
Azteq
08:15
mariuszkurlej1968@gmail.c
08:06
michu77
07:52
cinekmal
07:41
Leno
07:34
jaro109
07:25
Admin
06:45
bobparis
06:43
piotrhierowski
06:16
Arti
02:21
Mr Engineer
01:10
robert77g
00:57
timdor
22:34
Raffaello conti
22:05
mirko10
21:54
Brytan65
21:46
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |