2009-03-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| (czytano: 306 razy)

Udany weekend. Sztafeta i półmaraton biegane przy dobrej pogodzie, wyniki też mnie pozytywnie zaskoczyły. Szczególnie zależało mi na starcie w sztafecie 5x5, jako¶ udało się zebrać ekipę „służbow±”, więc okazało się że w moim urzędzie nie jest tak tragicznie z t± aktywno¶ci± jak na pierwszy rzut oka by się zdawać mogło:) potwierdził to wynik w sobotę: 2:00:58 i 59. miejsce, dla mnie dużo lepiej od oczekiwań jak na pospolite ruszenie i fakt że nie wszyscy członkowie sztafety trenowali przed biegiem.
Skład silnej grupy pod wezwaniem jak na zdjęciu. Od lewej: Andrzej Kotwica, Radosław Leszczyński, Marek Paszowski, Piotr Kaczmarczyk, Przemysław Mazan.
Chyba wszystkim udzielił się pozytywny klimat przedsięwzięcia i mam nadzieję że w przyszłym roku złamiemy 2 godziny. Ba, wystawimy 2 sztafety w tym celu:)
Półmaraton to przystanek w przygotowaniach do Silesia Marathon, który jest absolutnym priorytetem tej wiosny. Niedzielny PW potraktowany więc jako bardzo mocny trening, bez wielkich ci¶nień na życiówkę, która i tak padła. Cały bieg trzymałem tempo równiutkie 5min/km, zgodnie z założeniami i dobiegłem w 1:45:21. te 21 sekund brakuj±ce do złamania 1:45 prawie w cało¶ci straciłem na troszkę upierdliwym podbiegu na ul. Sanguszki i piciu tamże Powerade’a (co to za pomysł żeby izotonic był dopiero na 18.km biegu???). dobiegłem w dobrej kondycji je¶li chodzi o wydolno¶ć, choć ok. 17 km nogi miałem już jak z ołowiu, chyba po tej szybkiej sztafecie dzień wcze¶niej.
Dobra pogoda, dobre wyniki i dwa medale w jeden weekend. Więc i browar smakuje jak trzeba.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Isle del Force (2009-03-30,22:06): Drużyna A to by się was bała. Ekipa super, może złapi± bakcyla.
|