2009-03-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| dylemat (czytano: 155 razy)

Te małe kontuzyjki s± najbardziej irytuj±ce, bo stawiaj± człowieka przed trudnym wyborem: ci±gn±ć program treningowy czy wrzucić na luz na parę dni. Zwłaszcza że forma coraz wyższa i taka pierdółka może wszystko niweczyć.
Co¶ takiego przytrafiło mi się kilka dni temu – gdzie¶ w górnej czę¶ci lewej ko¶ci udowej, w okolicy krętarza większego. Zaczęło kłuć tylko przy bieganiu, a i nawet wtedy zaczyna dopiero na 4. kilometrze, co jest w zasadzie reguł±. Ból jest z rodzaju tych które da się spokojnie znie¶ć przy obci±żeniach treningowych, raczej kłuje niż boli i bardziej na podbiegach. tyle że nieustannie co jest upierdliwe i daje mi jaki¶ sygnał że co¶ nie tak, dodatkowo powoduje obawę że ci±gnięcie programu treningowego może się zem¶cić na pierwszych lepszych zawodach, gdzie obci±żenia będ± znacznie większe. Z drugiej za¶ strony jak odpuszczę załóżmy 4 dni na regenerację to stracę mnóstwo kilometrów w przygotowaniach do maratonu Silesia. Jako debiutant chc±cy nieĽle pobiec spodziewam się zderzenia ze ¶cian±, bez trzymania się programu jak rzep psiego ogona przy deficycie czasowym jaki pozostał mogę to odpokutować.
I weĽ tu b±dĽ m±dry. Dzi¶ dzień wolny od treningu i podejmę decyzję co zrobić z końcówk± tygodnia.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Isle del Force (2009-03-19,09:33): Nie łam się, przełam się. Może jednak ciut za mocny trening, organizmu nie oszukasz. Lepiej mniej i dobrze niż więcej i Ľle. ArtekP (2009-03-19,13:56): Nie odpuszczaj! Dopóki nogi nie trzeba uci±ć to nie odpuszczaj! mazi1975 (2009-03-19,15:27): faszy¶ci!;)
/no a pewnie że nie odpuszczę,a w razie co to z balkonikiem pocwałuję w zawodach:)/
|