2009-03-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Maniacka 10-tka (czytano: 245 razy)

Tak naprawdę to wcale nie miałem ochoty jechać na te zawody. Po pierwsze nie lubię biegać 10-tek. Po drugie nie miałem żadnego celu dla tego biegu. Po trzecie forma biegowa dużo niższe niż rok temu, więc o życiówce nie było mowy. Biegać na zaliczenie mogę maratony ale bieganie na zaliczenie 10-tek to żadna satysfakcja. Jednak z drugiej strony, opłaciłem już startowe, w Poznaniu mieszka moja ukochana Kamilka, więc będ±c w tym dniu na odwiedzinach trochę głupio byłoby nie pobiec. Bieg pobiegłem bez żadnego planu, jednak na max swoich obecnych możliwo¶ci, choć korciło mnie by go przetruchtać. Cały czas biegłem tempem 4:45 delikatnie przy¶pieszaj±c na ostatnich 5 km. Bieg ukończyłem w czasie 47:03, co uznałem za bardzo dobry wynik i jestem z niego bardzo zadowolony.
Organizatorzy biegu wymy¶lili bardzo fajn± formułę przydzielania medali, pierwsza setka dostała medal złoty, następnych 400-stu srebny i pozostali br±zowy. Ostatni srebrny medal został wręczony osobie z czasem brutto 46:26. Więc niewiele mi zabrakło :-))) Była to moja pierwsza 10-tka po ukończeniu której nie byłem „wypruty i wymięty”. Do życiówki zabrakło ponad 3 minuty, ale i tak był to mój 2 najlepszy wynik na 10 km.
Muszę pochwalić zawodników z mojego rowerowego klubu 64-sto.
Pomimo, że s± to tylko triatloni¶ci wybiegali bardzo wysokie miejsca.
Agnieszka Jerzyk – 57 miejsce OPEN; 1 miejsce OPEN w¶ród pań - wielkie gratulacje :-))))
Tomek Dobrzycki – 52 miejsce OPEN
Paweł Barszowski (treneiro) = 100 miejsce OPEN, pokazał, że nie tylko teoria jest jego mocn± stron±.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |