2009-03-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Trening krzyżowy (czytano: 174 razy)

14 lutego na oblodzonej drodze brukowej opodal Kinic doszło do potr±cenia biegacza przez bruk. Poszkodowany biegacz w asy¶cie kolejnego zajęcołapacza Radka wrócił do miejsca zamieszkania oddalonego od miejsca wypadku o jakie¶ 12km:)
Przez kolejne dni stłuczone biodro pomalowane na fioletowo i dolne partie żeber dawały się we znaki. Pyralgina pozwalała niezaprzestawać treningów:) Tak poci±gn±łem 14 dni. W 15 dniu siedz±c rano na kibelku i bawi±c się stłuczonymi żebrami poczułem jak mi jedno z nich przeskakuje:/ No i na tym poprzestałem penetrację swoich nieruchomych czę¶ci ruchomych:)
Teraz mam szlaban na jakikolwiek ruch wykracaj±cy poza podstawowe czynno¶ci życiowe jak golenie się:D
Dzi¶ w nocy po Diklaku wprawdzie, ale pierwszy raz pozwoliłęm sobie na położenie się na prawym, bol±cym boku.
Dochodzę do się i w planach mam kontynuację planu treningowego od poniedziałku:) Pewnie w sobotę wezmę ostatni± dawkę znieczulaczy:)
Miało być fajnie, a jest jak zawsze fantastycznie - bruk, błoto i dziki:D
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora shadoke (2009-03-13,16:01): ...byle do wiosny.. Jak mogłe¶ dać się potr±cić brukowi??? ech! ludopralka (2009-03-13,23:29): NIektóre dzieci tak maj±:D
|