Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [20]  PRZYJAC. [18]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
enemigo
Pamiętnik internetowy
Boso ale w ostrogach...

Paweł Sadowski
Urodzony: 1979-12-15
Miejsce zamieszkania: Słupsk
12 / 50


2009-02-05

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
paraliż angielski (czytano: 118 razy)

 

Nic się nie działo, życie toczyło się swoim torem aż tu nagle... ZIMA!

spadł sobie ¶nieg, nic szczególnego- 20cm, a tutaj rano rado¶nie zadzwonił telefon.

Szkoła zamknięta - nie wierzyłem, ale to był fakt:) wolny wtorek! Dzi¶ szczę¶cie u¶miechnęło się do nas po raz drugi i nie jest powiedziane, że jutro pójdę do pracy.

Angole s± kompletnie nieprzygotowani na jakiekolwiek symptomy zimy, a mróz poniżej -5'C i ¶nieg powyżej 10cm traktuj± jako klęskę żywiołow±...

Nie znaj± tutaj pługów więc jedyne co im pozostaje to czekać na dodatnie temperatury, a te raczej prędko nie przyjd±. Przez ten ¶nieżek odwołuj± spotkania, zebrania, zejęcia, pracę - dobre wytłumaczenie żeby nic nie robić...

Ilo¶ć samochodów na ulicach spadła do minimum, a te które jeżdż±, poruszaj± się z prędko¶ci± 20km/h. Angole po prostu nie potrafi± jeĽdzić po ¶niegu, lodzie i tego typu nawierzchniach, a dodawać chyba nie muszę, że o oponach zimowych nikt tutaj nie słyszał...

Wiele samochodów z zaopatrzeniem nie dotarło do sklepów, aż strach pomy¶leć co się stanie, jak ¶niego popada jeszcze przez tydzień...;)

Na szczę¶cie mój Fitness First jest czynny, więc nie muszę opuszczać treningów, które s± jedynym optymistycznym akcentem w tej zimowej angielskiej rzeczywisto¶ci...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Mr Engineer
23:59
jantor
23:34
przemcio33
23:10
Piotr100
23:05
Raffaello conti
22:15
Rehabilitant
22:05
Admirał
21:46
tomas
21:33
szmaj
21:26
romelos
21:21
znajomakr
21:02
ksieciuniu1973
20:29
entony52
20:28
zamorrad
20:10
Namor 13
20:08
simwa
20:00
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |