2008-11-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| sędzia ¶mieć (czytano: 122 razy)

Dzisiaj w szkole off set day więc miałem wolne. Rano pojechałem zrobić sobie trening w moim klubie Fitness First, trening biegowy oczywi¶cie. Nic szczególnego, potruchtałem sobie 40 minut, potem rozci±ganie i parę ćwiczeń siłowych. Od razu poczułem się lepiej i chociaż dzień min±ł leniwie to wieczorem dostarczyłem sobie jeszcze trochę emocji.
Z racji tego, że mieszkam 10 minut od miejscowego stadionu, a akurat dzi¶ był mecz ligowy, to wybrałem się na niego. Na tak niskiej klasie rozgrywkowej jeszcze w Anglii nie byłem, niemniej jednak poziom League Two czyli angielskiej 4 ligi dorównywał poziomem naszej drugiej lidze. Chesterfield FC grał z niejakim Shrewsbury Town i zremisował 2-2. Stadion pełen ludzi, mimo to było tylko 4099 osób czyli wniosek z tego - stadion nieduży.
Podobnie jak u nas ulubionym okrzykiem miejscowych kibiców było gromkie: rubish referee...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |