Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
63 / 105


2019-01-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Zguba (czytano: 215 razy)

 

Dzi¶ był jeden z tych dni, kiedy człowiekowi nie chce się nosa za drzwi wystawiać, ponuro, zimno, deszcz ze ¶niegiem, ale dla mnie niedzielny bieg o poranku, to najwspanialsze rozpoczęcie dnia! Dzi¶ miałam dodatkow± motywację, bo z drugiego końca miasta postanowił doł±czyć do mnie kolega. Owszem był moment zawahania, kiedy zapytał rano czy na pewno biegamy w taki deszcz, ale wyjrzałam przez okno i szybko rozwiałam jego w±tpliwo¶ci.
Kiedy dotarli¶my do dolinki, nadci±gnęła wielka ¶nieżno-deszczowa chmura, o powrocie nie było jednak mowy.
Pobiegli¶my bez większego narzekania, pod nogami raz lód, raz woda i tak przez ponad 11 kilometrów. W drodze powrotnej na pustej o tej porze ¶cieżce zobaczyłam co¶ dużego. Przez chwilę nawet pomy¶lałam o dziku, ale jednak sylwetka wskazywała na psa. Psy w tej okolicy znam z widzenia, obszczekuj± mnie za każdym razem kiedy biegnę i niestety nie darzę ich zaufaniem, choć wiem, że nie s± to psy bezdomne, to jednak zawsze mam obawy czy jaki¶ mnie nie zaatakuje. Ludzie rano jad± do ko¶cioła i zostawiaj± otwarte posesje,a psy czyhaj± już tylko by kogo¶ nastraszyć.
Tym razem już z daleka widziałam, że to żaden z moich ”znajomych”, miałam jeszcze nadzieję, że gdzie¶ pojawi się wła¶ciciel, który na chwilę spu¶cił owczarka ze smyczy, ale niestety był całkiem sam. Nie szczekał i nie uciekał przed nami, kiedy go mijali¶my jego smutne oczy tak na mnie spojrzały, że musiałam się zatrzymać. Wyjęłam telefon i zrobiłam zdjęcie, a on jakby chciał zapozować, położył się i patrzył na nas. Był przemoknięty i zmęczony.
Zdjęcie pieska wrzuciłam na FB zaraz po powrocie do domu, nie spodziewałam, że post będzie udostępniany na różnych stronach i po kilku godzinach znalazła się wła¶cicielka. Podałam jej dokładne miejsce, gdzie go widzieli¶my i wiem, że mimo póĽnego wieczora zaraz tam pojechała. Mam nadzieję, że udało się go odnaleĽć...

z ostatniej chwili: piesek jest już w domu!


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2019-01-14,13:56): uratowała¶ pieska!!! Brawo







 Ostatnio zalogowani
Piotr100
01:05
maratonczyk
00:57
yaros
00:24
przemcio33
23:59
AntonAusTirol
23:35
RobertG10
23:19
kris1020
23:14
Wojciech
22:19
BonifacyPsikuta
22:16
romelos
21:12
42.195
20:46
Bartu¶
20:41
kostekmar
20:39
chris_cros
20:33
dammy
20:32
maciekc72
20:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |