Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [10]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Nurinka6
Pamiętnik internetowy
Wirtualne pisadło, czyli pamiętnik (nie) biegaczki.

IWONA SOBOLEWSKA
Urodzony: 1965-04-17
Miejsce zamieszkania: POZNAN
81 / 111


2014-01-21

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Król Karol ma fantazję (czytano: 416 razy)

 

Bo kupił królowej Karolinie drugą Koronę. Wprawdzie jest w formie pamiątkowego medalu i absolutnie korony nawet nie przypomina, ale napis głosi, że nią jest. Zatem pozostaje tylko uwierzyć. Dzieckiem nie jestem. W bajki nie wierzę, ale ta bajka akurat mi się podoba. Przysłano ją w eleganckim etui z Kancelarii Jednostki Wojskowej. Boże ! - pomyślałam – o co chodzi ? Dostałam wezwanie do wojska ? To przecież niemożliwe ! Otwieram i ostrożnie wyciągam zawartość niewielkiej koperty. Jaka miła niespodzianka na podsumowanie sezonu biegowego ! Poczułam nagły przypływ energii i nabrałam bliżej niewyjaśnionej ochoty na bieganie, co w moim przypadku jest raczej nietypowe. Trzeba to uczcić – przekonałam samą siebie, – bo druga korona zobowiązuje. Wskoczyłam więc w strój biegowy, który zapomniany leżał w szafie od niepamiętnego czasu i na fali adrenaliny pognałam nad Maltę snując w myślach obietnice wielokrotnego okrążenia jeziora. Umysł chciał. Naprawdę !
A przynajmniej tak mi się zdawało, ale ciało powiedziało stanowczo: NIE ! Leń darł się wniebogłosy, więc po dwóch kółkach wróciłam do domu. Tylko 12 km – taka lekka przebieżka dla uczczenia medalu. W domu okazało się, że świętowanie nie wyszło mi na dobre. Nie mam pojęcia jak to się stało, bo NIC się nie wydarzyło a tu nagle BÓL. Naderwane lub naciągnięte ścięgno Achillesa nawet nie pozwoliło mi stanąć na lewej nodze. Kłujący ból nie do wytrzymania. Maści, plastry naklejone przez fizykoterapeutę niewiele pomagały. Samo chodzenie było bolesne i niesłychanie powolne. Ja, która wręcz fruwam i wszystko robię szybko poczułam się nagle jak żółw. Ciekawe kiedy mi to przejdzie ? Na razie nie mam odwagi biegać. Minęły już chyba 3 tygodnie a ja nadal odczuwam ból, chociaż z przerwami i nie taki silny jak wtedy. Zatem do lenia dołączyła kontuzja. Idealne wytłumaczenie ! Leń się cieszy, że nie biega. Ale za to katuję go spinningami i podtapiam w basenie. To, że nie lubię biegać nie oznacza, że biegać nie będę. Tylko chciałabym móc o tym samemu decydować a w tej chwili rządzi Achilles. Detronizacja murowana. Kto tu ma koronę ?



Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


paulo (2014-01-22,09:01): Gratuluję! Jest się czym pochwalić :) Brawo! Może ją też dostanę? :)
jacdzi (2014-01-22,13:28): Braaawo! Oby tylko szybko przestalo pobolewac i abys z radoscia wielka oddala sie spinningowi i z troszke tylko mniejsza bieganiu.







 Ostatnio zalogowani
TomekSz
10:46
PRE
10:43
Piotr Fitek
10:27
marian
10:21
szymk
10:16
BrodaczoBiegacz
10:07
cinekmal
09:58
chris_cros
09:36
Wojciech
09:33
Admin
09:03
Wioska Biegaczy
08:36
soniksoniks
08:17
platat
08:15
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:32
jacekklosek
07:25
jaro109
07:21
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |