2013-02-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg Piasta (czytano: 329 razy)

Nie udało się. Zabrakło kilka sekund do bycia najszybszym w klubie. Ostatecznie byłem trzeci, po tym jak zdechłem na końcówce. Odcięcie było totalne, nie mogłem nic z siebie wykrzesać. Mocna głowa poszła na spacer. Zostałem sam ze swymi zw±tpieniami i słabo¶ci±. Czas na 6km - 22:13,8. Tak słabo to ja dawno nie biegałem. Nie ma co tłumaczyć się kopnym ¶niegiem ani porywistym wiatrem.
Może co najwyżej tym, że wczoraj wróciłem z treningu o 22 i się nie wyspałem.
3cie miejsce w kategorii nie osładza ogromu porażki.
Dostałem naganę od znajomych za cienki bieg, jutro to sobie odbiję (może) na Zimnarze, gdzie konkurencja jest jednak słabsza.
Teraz klasycznie międzyczasy:
1 km 03:30,9 Stawka jeszcze się kształtuje, a ja już się Ľle czuję. Tracę pewno¶ć siebie.
2 km 03:43,6 Biegnę za prezesem.
3 km 03:47,7 Wyprzedzam prezesa.
4 km 03:51,5 Lecę za Piotrkiem.
5 km 03:42,5 Wyprzedzam Piotrka.
6 km 03:37,6 Piotrek wyprzedza mnie, 200m przed met±.
Razem 22:13,8 po 3:42, czyli wolniej niż ostatnio na 15km.
Nic nie dał fantastyczny doping na trasie, głównie ze strony współzawodników na nawrotach.
A po biegu wykorzystałem ostatnie dni mrozu i ¶niegu, chłodz±c się w miękkim puchu, pozdrawiam wszystkich morsów!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Andrzej7 (2013-02-23,14:55): Nie poczekałe¶ na mnie z chłodzeniem,masz minusa ;) a.czykinowski (2013-02-23,23:27): O tam oj tam Ada¶ następnym razem się uda!Nie każdy bieg musisz wygrywać!Daj innym szanse:-))) lol
|