2013-02-04
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Gotowy na 3h (czytano: 377 razy)

Dzisiaj miałem dylemat gdzie biegać. Pochmurnie i mokro, wszędzie błoto, a chodnikami mi się nie chciało zasuwać.
Zdecydowałem się na kr±żenie po Parku Południowych, chociaż zwykle krytycznie odnoszę się do robienia pętli. Ale wszystko można polubić. Nawet pętle po 1960,m po błocie i w deszczu, w zapadaj±cych ciemno¶ciach.
I tak wyszło, że przebiegłem 21,1km, 10 kółek z dobiegiem, pod czujnym okiem Chopina, który pilnował bym trzymał tempo.
I tempo było pilnowane, ¶rednio wyszło 4:10 przy tętnie 157.
Biegłem dosyć równo.
I teraz według Skarżyńskiego nadaję sie do rozpoczęcia treningu na złamanie 3h w maratonie. Dzi¶ chyba jeszcze zrobię trochę siły i może dokręcę 10km.
PS. dokręciłem 10,06 km po 4:08. Nie jest Ľle.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |