2013-01-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pot na twarzy (czytano: 374 razy)

Dzisiaj biegałem 15,35 km po chodnikach, tylko i wyłącznie.
Idealnie było, prawie wszędzie sucho, biegło się lekko, tylko ciut za wysoka temperatura - 10-11 stopni powyżej zera. Biegłem na letniaka, na krótko, bez czapy, pierwsze kilka kmów w rękawiczkach.
Tempo mnie zdziwiło, oczywiście jako że nie posiadam profesjonalnego sprzętu typu Gremlin, policzyłem je dopiero w domu po sprawdzeniu długości trasy, wyszło 4:14.
Prawdopodobnie biegłem cały czas w trzecim zakresie, aż szkoda że nie wziąłem pulsometru.
A jak ja się cieszę, że mieszkam w ciepłym Wrocławiu.
Zimy praktycznie nie ma, coś takiego jak kurtka do biegania czy zimowe spodnie są zbędne w naszym kochanym mieście.
To zawsze jakaś oszczędność na sprzęcie, gdy ludzie z mroźnych stron Polski kupują specjalne zimowe ciuchy, my możemy śmigać tu w letnich, albo co najwyżej w jesienno-wiosennych.
Ok, miałem czasem cieplejszą czapkę w czasie biegu.
I rękawiczki. Czyli nie jest aż tak różowo, ale w każdym razie kolorowo. Na mrozy jakoś nie narzekałem, nigdy tak naprawdę zimno nie było. Za to dzisiejsze plus 10 dało w kość. Taka temperatura plus słońce oznacza dla mnie pot zalewający oczy.
A po drodze jak dziś biegłem, jacyś mili panowie na straganie dyskutowali chyba o zdrowiu.
Usłyszałem, jak miły pan mówi:
"A ten biega, i zapalenia oskrzeli nie ma"
Na co ja odruchowo, bezmyślnie:
"I nigdy nie miałem"
To czywiście nie do końca była prawda, nie miałem odkąd biegam, albo nie wiedziałem że mam.
Ale po sobie mogę powiedzieć, że jak patrzę na niebiegających znajomych, to oni chorują znacznie częściej i poważniej niż ja. Nic tylko biegać, i to najlepiej po mrozie.
Dziś się jeszcze dokręci kmów na treningu Artresanu, za to ćwiczeń siłowych mi się nie chce robić, słodkie lenistwo.
Jak to dobrze, że biegam rekreacyjnie i nie posiadam jakiegoś katorżniczego planu treningowego, którego starałbym się przestrzegać.
Chyba, że ktoś chciałby mi doradzić jakiś łagodny i łatwy w realizacji plan? Chętnie skorzystam.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marta Romanowska (2013-01-30,19:19): Hej. Te plany dostępne na stronie bieganie.pl wyglądają dość ciekawie, różne poziomy zaawansowania. Niezłe temperatury macie :) a.czykinowski (2013-01-31,11:10): Adaś to nie pot na twarzy tylko ulewny deszcz z Mostu Grunwaldzkiego.Spodenki znalazłem w kałuży przed szkołą:-))
|