2012-08-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Renesans wyników ... RAPORT ( V ). (czytano: 325 razy)

W końcu doznałem "renesansu" wyników w ostatni weekend. Otóż takie akcje uczyniłem:
*sobota,11sierpnia: przełaj 10km, Szczytno, t=39min6s; zgodnie z norm± poniżej 40min
*niedziela,12sierpnia, półmaraton Gusev - Gołdap, t=1h28min53s; delikatnie ponad plan - ¶wietnie, my¶lałem aby się wyrobic w 1h31min ( dzień po dyszce w końcu ) a tu się udało znacznie złamac 1h30min.
Wzrost formy nast±pił u mnie w 2011 r. Tabele wyników na 18-tu zawodach ¶wietnie mnie wyceniły, wiele wyników ponad oczekiwania uzyskałem.
Natomiast w bież±cym roku nast±pił u mnie spadek formy o jakie¶ 5-7%.
Pierwszy start w Mikołajkach, dycha w 39min15s, czyli poniżej 40 min - może by na pocz±tek sezonu.
Ale dalej niestety bez rewelacji. Rezerwa granicy tolerancji pozostała, na półmaratonie do 1h35min, ale to nie za tęga satysfakcja.
Dwa półmaratony poszły skromnie. A konkretnie: Druskienniki w 1h33min45s, a Dylewska Góra CROSS w 1h33min10s. A w tamtym roku w Druskiennikach po raz pierwszy złamałem 1h30min. Jeszcze większy smutek na Dylewskiej Górze. W tamtym roku udało się zgarnac puchar za drugie w generalnej. W tym roku szóste wyszło.
Przez parę miesięcy nie za tęgie wyniki miewałem... Sczerze mówi±c czułem ostr± demobilizację wskutek kontuzji psychicznej. Każdy zazwyczaj ma kontuzje natury czysto fizycznej zwi±zanej z nogami. A ja miałem kontuzję duszy spowodowan± kilkoma sprawami...POWAŻNA KONTUZJA ŁBA!
Ale ostatnio "renesans" nast±pił w relacji do 2011.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |