2012-01-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Projekt za projektem a w przerwie czas na bieganie. (czytano: 686 razy)

Do południa zwiedziłam po raz n-ty Gliwice.
Po powrocie wiedziałam, że jak od razu si±dę do elektronicznych zabawek, które kupiłam to na pewno będzie siłownia w domu wieczorem. Dlatego nie mog±c do tego doprowadzić szybko się ubrałam i z prędko¶ci± ¶wiatła wyszłam z domu. MroĽne i wietrzne 10km brrr – jak ja nie lubię zimy. Nos cały czerwony, usta wysuszone… a prysznic po treningu cos okropnego jednym słowem wygl±dałam jak czerwony burak. Uzupełnić stracone kalorie i teraz mogę siadać do moich zabaweczek. Kolejny projekt zakończony, do kolejnego jestem przygotowana. Jutro dzień wolny więc w końcu posprz±tam w domu i zrobię solidne wybieganie. Co¶ czuje ze w weekend nie będzie na to czasu. W czwartek jadę do pracy i dostane jak zawsze projekt na wczoraj.
Czyli standardowo cale życie w biegu ! :-)
Mam zestaw ćwiczeń na dwa miesi±ce na poprawę górnych partii mię¶ni, głównie ręce, bo tu jest Ľle. ¬le ? ¬le to mało powiedziane… Robię te okropne pompki, może jak się poprawi sia w moich rak to je polubię, ale na razie ich nie cierpię!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |