2011-06-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 4 czerwca - imieniny Karola, a "prezent " organizator mi dał. (czytano: 385 razy)

Wczoraj w Szczytnie s=15km w t=1h1min48s.Każdy z nas czasami sobie pomaga.A ja pomogłem sobie uczynić "prezent" tak na imieniny Karola.W generalnej msc 8 na 60.Na mecie cieszyłem się,że udało się zahaczyć o trzecie w kategorii wiekowej.I o to mi chodziło przed startem. Mogłem na to liczyć po wstępnym rozpoznaniu uczestników...Tymczasem wyszło na to,że nagrody nie dubluj± się i wyszło pierwsze w kategorii wiekowej. Ale to już bez znaczenioa dla mnie. Na mecie i tak byłem szczę¶liwy - wiadomo: zawołaj± na podium i piękny pucharek będzie.
Jednym słowem pomogłem sobie sprawić "prezent" na imieniny - ładny pucharek. Fajny zbieg okoliczno¶ci heh...
Z prezentów wyrosłem już dawno temu - to oczywiste a teraz słowo prezent postrzegam inaczej, z dystansem i chłodnym spojrzeniem w oparciu o takie czy inne kryteria.
Obecnie prezent definiuję sobię jako zdobycz materialn± lub dorobek niematerialny otrzymany dzięki własnemu zaangażowaniu,przebojowo¶ci, pomysłowo¶ci przy odrobinie szczę¶cia. A tego nie musi on być otrzymany na urodziny, imieniny lub na gwiazdkę a może być równie dobrze otrzymany w inne dni.
A czytaj±cym niniejszy wpis życzę samych ciekawych "prezentów" od życia w dni powszednie.
Dziekuję dla AKB Szczytno za wspaniały "prezent" imieninowy.
A czytaj±cym niniejszy wpis życzę
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora tygrisos (2011-06-06,08:46): Dzięki Karol i wzajemnie - samych niespodziewanych i miłych prezentów od życia :) KARMEL (2011-06-06,21:46): More and more,Maciej.
|