2011-06-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Tuż tuż... (czytano: 542 razy)

Witam :)
7 km plus minus kilkana¶cie metrów. Tyle dzieli zakład pracy gdzie pracuję od domu, w którym mieszkam. Nieraz jak pracuje na popołudnie lubię sobie wrócić biegiem do domu :)
Nie inaczej było i dzi¶. Miałem nadgodziny do północy ale wcze¶niej zabrałem strój biegowy w plecak z my¶l±, że po pracy wrócę spokojnym biegiem tak w 40 minut.
Chciałem zrobić ostatni trening przed niedzielnym maratonem by ciało nie odwykło od biegania :)
I udało się :) Dystans ten przebiegłem w 37 minut.
Dużo też czytam czasopism typu Bieganie i Runners i staram się czerpać z tego co¶ dla siebie :)
Wyczytałem na temat pomidorów i zacz±łem je¶ć jednego pomidora dziennie :) Taki niuans niby ale my¶lę, że odgrywaj±cy rolę :)
No i ten niedzielny maraton :) Czy jestem przygotowany na 4:15 tak jak chcę? Czy dam radę?
No i tu musi doj¶ć do głosu mój optymizm :) Oczywi¶cie, że potrafię nawet zej¶ć poniżej 4 godzin, oczywi¶cie, że dam radę pobiec najlepiej jak umiem, oczywi¶cie, że dam z siebie wszystko, oczywi¶cie, że moje treningi nie pójd± na marne :)
Do zobaczenia 5 czerwca rano w Łodzi :) Fajnie, że swój trzeci maraton będę biegł w swym rodzinnym mie¶cie i tu gdzie mieszkam :)
I fajnie, że Monika czyli Kobieta, z któr± się spotykam ma przyj¶ć mnie dopingować na metę :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu pa ma (2011-06-03,20:49): Życzę życiówki, poniżej 4 godzin ! Pozdrawiam. BadylLodz (2011-06-03,21:33): Dziekuje :) Najwazniejsze bym dobrze sie bawil i konstruktywnie spedzil czas na trasie :)
|