2011-05-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Gdy biegam, to zwyciężam :) (czytano: 421 razy)

Dzi¶ był dzień treningu :)
Po pracy wpierw pojechałem odebrać e-czytnik i trochę się bałem że nowy sprzęt do czytania ksi±żek zabierze mi czas, który chcę jednak przeznaczyć na pokonywanie siebie.
Gdy wróciłem decyzja była jedna... odpocznę i przebrawszy się w ciuszki biegowe ruszam w swoje ulubione miejsce :)
Otóż to miejsce to Młynek :) Staw i drzewa :) Biega się tam znakomicie a jedynym minusem s± małe muszki, które w kilku miejscach staj± mi na drodze i póĽniej muszę je ¶ci±gać z koszulki :) Za Młynkiem dok±d mam 3,5km s± tory a za torami nirvana czyli spokój biegowy :) Tam biegam często :)
No i dzi¶ także biegiem na Młynek a tempo miałem tak ok 5:30/km. Tam na Młynku 3 kółeczka wokół stawu. Jedno kółeczko ok 900m. Następnie cały czas oczywi¶cie biegiem na drogę za torami by dobiec w pewne miejsce gdzie wykonuję podbiegi :)
Po drodze tam za torami mijałem się z koleg± po fachu czyli biegaj±cym :) Pozdrowili¶my się machnięciem ręki i cze¶ć co wywołało u¶miech i sprawiło, że poczułem się kim¶ wyj±tkowym :)
Dobiegłem na miejsce podbiegów :) Jest to podbieg długo¶ci ok 110m z przewyższeniem tak między 2-2,5m więc jak dla mnie wystarczaj±cy :)
Wykonałem 7 podbiegów i ruszyłem do domu :)
Biegn±c dzi¶ sporo ze sob± rozmawiałem w my¶lach a raczej dopingowałem się słowami, że dzięki bieganiu jestem atrakcyjny dla Kobiet, że staję się m±drzejszy rozs±dniejszy :)
A już w niedzielę start w 2 biegu z cyklu Puchar Maratonu warszawskiego w Łodzi tym razem dystans 10 km i moim celem jest złamanie 44 minut :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |