2010-06-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Optymistyczne podej¶cie do pęcherzy (czytano: 227 razy)

Na wczorajszym bieganiu nabawiłam się pęcherza i to wcale nie małego. Zaraz potem popełniłam wielki bł±d i go wycięłam. S±dziłam, że przez noc się jako¶ osuszy i nie będzie tak Ľle a tu porażka. Noc miałam piek±c± a dzisiaj zamiast wieczornego treningu mam kurka cierpienie z zasypk± w tle. O rany i nadal piecze jak cholera. Następnym razem zanim zrobię co¶ takiego to przytrybię sobie czym¶ ciężkim w łepetynę bo widać głowę to gdzie¶ zagubiłam w akcji.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |