Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [12]  PRZYJAC. [38]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
robsik
Pamiętnik internetowy
Goniąc za szczęściem...

Robert Siwiec
Urodzony: 1974-01-28
Miejsce zamieszkania: Warszawa
186 / 230


2009-03-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Dyszka wykręcona! (czytano: 167 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://robsik.bloog.pl



Ile można spotkać psów podczas biegania o godzinie ok. 10:00 na Tarchominie zakładając, że biegamy godzinę? 5? 10? Ja pogubiłem się w okolicach 30 i to dopiero była połowa biegania. Ile psów z tej paczki była na smyczy? Bez zgadywania powiem, bo to było bardzo łatwo policzyć: 3! Muszę w tej sprawie zadzwonić do straży miejskiej i zapytać, co oni robią w tym temacie – osobiście mam wrażenie, że przepisy (te dotyczące tego, że pies powinien być na smyczy i posiadać kaganiec!) w ogóle nie są respektowanie nie tylko przez właścicieli psów, ale i olewane przez straż miejską. Na pewno Was poinformuję o wynikach tej rozmowy.


W lasku zrobiłem więc 3 okrążenia i zmęczony towarzystwem swawolnych psów, skierowałem się na wał – tam przynajmniej spotkałem wielu biegających :)) a nawet jednego znajomego biegacza :))) Słowem: na wale jest dużo sympatyczniej, choć nie jest to już trasa krosowa…

No i rzecz najwazniejsza: w końcu zrobiłem 10km. Zmęczony jak diabli, ale szczęsliwy jak... a bo ja wiem jak? :)))



Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Ev (2009-03-22,22:35): a nie sądzisz, że to może Ty jesteś intruzem na terytorium psów a nie one na Twoim? :) przecież Ty też biegasz bez "uwięzi". a jak nie chcesz psów w okolicy to można zawsze biegać na stadionie po tartanie. wiesz, też parę razy miałam kłopoty z psami szczypiącymi w kostki albo chcącymi się bawić. jednak mam psy i wiem, że one po prostu MUSZĄ pobiegać i mają do tego takie samo prawo jak my!
robsik (2009-03-22,23:18): Oj, w tej kwestii nawet nie zamierzam mocno dyskutować - moja opinia jest już mocno wyrobiona i nie zanosi sie na razie abym ją zmienił - pomimo tego, że też osobiście uwielbiam psy. Jednak jeśli moje rozumowanie jest nietrafione, to powstaje pytanie: to psy są dla nas, czy ma dla psów? Wydaje mi się, że w tej materii wiele rzeczy wywróciło sie góry kołami. Dodatkowy komentarz dotyczący psów w miejscie umieściłem jeszcze na zewnętrznym blogu: http://www.robsik.bloog.pl/id,4376774,title,Bruderszaft,index.html - tak jak to widzę...
Ev (2009-03-23,13:56): no ale z drugiej strony - my mamy wydzielone miejsca do biegania - na stadionie, a to że z nich nie korzystamy to nasz wybór i musimy dzielić terytorium z innymi użytkownikami :)
robsik (2009-03-23,14:13): Mamy wydzielone miejsce do biegania? Chciałbym zobaczyć jak biegasz tam 30km. Ale nawet i to zostawmy. Zadam inne intrygujące pytanie: gdzie są te stadiony? i na których mogę biegać? I czy mogę z nich korzystać w okolicy godziny 21? Dużo pytań ale odpowiedzi są wręcz banalne. Odpal sobie GoogleEarth i spróbuj znależć stadion w promieniu 15km od mojego domu. To chyba nie ta kolejność - parki, chodniki, skwerty, to wszystko budujemy przede wszystkim dla nas, dla ludzi - jakoś nie mogę się zgodzić z Twoim punktem widzenia - przykro mi.







 Ostatnio zalogowani
uro69
21:25
eldorox
21:22
Raffaello conti
20:51
wiesław
20:49
pomidor83
20:40
seba1
20:33
smszpyrka
20:27
AdamP
20:23
jantor
20:23
JW3463
20:00
Pawel63
19:51
ronan51
19:35
Borowion
19:27
maste
18:59
Tadek 56
18:30
KrzysiekWRC
18:29
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |