2009-03-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Trening rowerowy... (czytano: 97 razy)

Ha! Udało się! Zrobiłem przeszło 23km rowerkiem! W końcu poczułem się troszkę lepiej. Jutro mam nadzieję, że pobiegam – ale to dopiero jutro.
Trzeba jednak przyznać, że jeżdżenie po nocy (wyjechałem tuż przed 22:00) ma swoje dodatkowe atrakcje. Przede wszystkim jest dużo bardziej niebezpiecznie niż w ci±gu dnia, nawet o godzinie 8:00!!! Kierowcy w nocy puszczaj± wodze nie tylko wyobraĽni, ale i koników. Wyj±tkowo tez ¶lepn±. Dzi¶ dwa razy miałem hamowanie awaryjne, pomimo tego, że miałem pierwszeństwo. Co więcej: Byłem o¶wietlony, kurtkę i rękawice w odblaskach oraz silnie ¶wiec±c± czołówkę. Mimo to mało mnie barany nie przejechali! Noc to pora, gdy trzeba uważać przede wszystkim wtedy, gdy ma się pierwszeństwo – to motto, które warto wyryć sobie w pamięci…
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |