2009-02-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| ...... (czytano: 336 razy)

Chciałabym położyć się na pachnącej, majowej łące...pełnej kwiatów, soczystej trawy i zapachów wiosny....
A zamiast tego jest szpital, cierpienie, ból, niepewność i walka o życie.....
Dziś był bardzo ciężki dzień...kolejny tak bardzo ciężki...
Bakteria we krwi, z którą nie można sobie poradzić....Niech jutro przyniesie poprawę...proszę!
Jestem potwornie zmęczona, zupełnie jak po maratonie, tyle że po maratonie to jest pozytywne zmęczenie. Zmęczenie połączone z negatywnym stresem jest toksyczne... Właśnie zjadłam sałatkę owocową....banan, gruszka, kiwi, pomarańcza, czerwony grejpfrut, ananas, jabłko. Taki mały detoks. Bardzo apetycznie wygląda kolorystyczne połączenie czerwonego grejpfruta i kiwi – polecam. A do tego smaczne i niby zdrowe.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Grażyna W. (2009-02-07,23:57): Agusiu, jesteś już bardzo zmęczona, nie tyle fizycznie, co psychicznie, a to jest najgorsze. Ciągły niepokój i napięcie, strach, obawa niestety nie wpływaja dobrze na naszą psychikę. Organizm jest wtedy również osłabiony, dlatego dobrze, że robisz sobie takie pyszne witaminowe sałatki. Owoce, mimo wszystko są jednak zdrowe, mam taką nadzieję.
Nie martw się, wszystko niedługo się ułoży a Kasia zacznie wracać do zdrowia, czego Wam życzę z całego serca :)
W końcu nastąpi zwycięstwo. Teraz trzymam kciuki, żeby te cholerne bakterie poznikały.
Hepatica (2009-02-08,20:53): Aga, myśl o działaniu małymi kroczkami, na nie po prostu łatwiej wyłuskać siły, a prowadzą do przodu tak samo jak kangurze susy, no może ciut wolniej. I zobaczysz, że wiosną zaprowadzą i Ciebie i Kasię na spacer nie tylko na soczyste łąki, ale i do lasu usłanego kobiercem zawilcy równie pięknych jak ten z fotografii. A bakterie? Myślę, że już wiedzą, że nie są mile widzianymi gośćmi i sobie pójdą hen,hen daleko i to już wkrótce:-). Trzymajcie sie:-) piter82 (2009-02-09,15:15): głowa do góry musi być dobrze :-) Beata J (2009-02-09,19:06): Agnieszko, musisz mocno wierzyć. A wiara czyni cuda. Jestem z Wami. Marysieńka (2009-02-11,10:42): Aga...Nic tak nie boli jak....dusza. Ale wiem, że i z tym bólem można sobie poradzić, ale wymaga to więcej czasu. Poradzisz Sobie, tak jak i ja poradziłam. Sądzę, że w tej chwili rozumiesz ,jak mało kto dlaczego pomimo bólu, ukończyłam maraton...Będzie dobrze:)))))))))))))))))
|