2008-12-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Czy to warto.......... (czytano: 663 razy)

Miałem w tym roku jeden cel, przebiec maraton poznański, wygląda na to, że przebiegłem i uszło ze mnie powietrze. No nie tak jak usłyszałem gdzieś we wrześniu opinie na temat mojej sylwetki
-"Tytus, wyglądasz jakby uszło z Ciebie powietrze" tak stwierdzono porównując mój ówczesny wygląd z wyglądem kwietniowym. Zrozumiałe, jeśli zeszło ze mnie naście kg , a stwierdzony max od stwierdzonego min dzieli tylko 17 kg.
Nie mam depresji ale nie chciało mi się biegać, treningowo przebiegłem tylko kilka razy a na zawodach to Jesienna Perła Paprocan i bieg w Bydlinie. koniec.
Jadę do Torunia, zastanawiam się jak to będzie, czy dam radę. Najgorszy mój wynik w półmaratonie to 2godz 33 min, w debiucie w Rudawie a limit mikołajkowy to 3 godz., czyli mógłbym minutę wolniej na każdym kilometrze, albo po każdym kilometrze mógłbym minutę spacerować. Myślę, że realne.
Wracam jeszcze do Poznania,kurcze przecież miałem lepszą średnią niż w półmaratonie rudawskim , prawie taka jak w Skarżysku.
Nie. Dość pieprzenia, jadę. Biorę czerwoną koszulkę, w niej nigdy mimo, że sugeruje czerwoną latarnię nie byłem ostatni.
Poza tym jest to mój pierwszy półmaraton w barwach teamu.
PS. A po za tym jest to mój debiut w gronie bezbrodaczy- patrz zdjątko
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu mamusiajakubaijasia (2008-12-02,21:10): Jeszcze raz powtórzę...wyglądasz jak Gunter Grass:)) Marysieńka (2008-12-02,22:21): I Ty się jeszcze zastanawiałeś czy jechać do Torunia??? No wiesz?? janusz (2008-12-02,22:42): Witamy w gronie bezbrodaczy - do zobaczenia w Toruniu TREBI (2008-12-03,10:13): Będzie dobrze Tytusie.
|