Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [18]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
maurice
Pamiętnik internetowy
Małymi krokami do wymarzonego 2.30

Maurycy Oleksiewicz
Urodzony: 1982-03-03
Miejsce zamieszkania: Łódź
1 / 48


2013-02-19

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Pierwsze kroki (czytano: 279 razy)



Witajcie!

Ile portali, tyle blogów. Pogubić się można w tym wszystkim. Od dłuższego czasu męczy mnie formuła jednego z nich i potrzebując zmiany przeprowadzam się tutaj. Czy na stałe - czas pokaże...

LATA SZKOLNE
Oczywiście piłka nożna, po szkole szybki obiad i zaraz na dwór i tak do wieczora. Byłem szybszy i wytrzymalszy od reszty rówieśników, a i niejednego starszaka potrafiłem wymęczyć. Pod koniec 6klasy SP (wiosna `95, lat miałem 13), nie pamiętam już czy za moją namową, ale wyciągnął mnie ojciec na trening łódzkiego Startu do sekcji sprinterskiej do Darka Mędrzyckiego. Akurat odbywał się test na 60m. Wyciągnąłem coś koło 8,5s i kazano mi przyjść nazajutrz. Tak zaczęła się moja piękna przygoda z bieganiem...
Jakoś po tygodniu były rozgrywane międzyszkolne zawody w biegach przełajowych w podłódzkich Grotnikach. Pamiętam jak dziś, jak to starsze chłopaki mieli polewkę z moich tenisówek i twierdzili, że nawet do mety w nich nie dotrę. Zamknąłem im usta dopiero swoim zwycięstwem w kategorii klas szóstych (były to oddzielne biegi dla każdego z roczników. Treningi na Starcie były 3x w tygodniu. Miały charakter ogólnorozwojowy, sporo sprintów, trochę sprawności z piłkami lekarskimi, w soboty po biegowej wycieczce do pobliskiego parku był basen.
Zimą 96r. zadebiutowałem w zawodach na hali na dystansie 300m. Startowałem ze starszymi od siebie i byłem chyba ostatni w swojej serii, ale wynik 45s bardzo cieszył trenera. Był chyba niezły jak na mój wiek.
Trochę próbowaliśmy skoku w dal. Nie pamiętam już czy na zawodach, czy na treningu, ale raz mi się udało polecieć na 5,75m.
W maju `96 ponownie Grotniki i ponownie zwycięstwo.
Po kilkunastu miesiącach w miarę regularnych treningów, jakoś na początku 8klasy przeniosłem się do sekcji dla średniaków do łódzkiego AZS do Jurka Mańki. Po zbudowaniu jakiejś tam bazy zaczęliśmy treningi pod 800m i w swoim jedynym starcie na tym dystansie zrobiłem 2:08 wiosną 97r. (15 lat). Był to obiecujący wynik jak na młody wiek, ale jest to niestety trudny okres w życiu każdego dojrzewającego młodego człowieka. Jakoś coraz częściej migałem się z treningów. W maju w Grotnikach nie zgarnąłem hat-tricka i tym razem przybiegłem jako drugi, co było dla mnie wielką porażką.

Bieg sylwestrowy w Arturówku 1997r.
Nie pamiętam dystansu, były to dwie pętle po lesie... Na pierwszej schowałem się w krzakach, z których wyskoczyłem na drugim okrążeniu zaraz po czołówce. Trener był zszokowany i bardzo ucieszony z mojego wyniku, ale podszedł do niego jakiś gość, który widział moją akcję. Szedłem w zaparte że kłamie, że biegłem cały czas, ale na treningu nigdy więcej się nie pojawiłem...

JESIEŃ 2009r.
Minęło 12 lat, skończyłem studia, ożeniłem się, praca biurowa dodała mi 15kg względem wagi szkolnej. Mieszkałem wówczas przy stadionie z bieżnią ziemną. Może to wszystko zmotywowało mnie do wyjścia pobiegać. Początkowo pół godziny truchtu kończącego się zadyszką. Z czasem coraz więcej i szybciej. Jakoś pod koniec jesieni byłem w stanie przebiec już całe 10km w 50minut. Ale zima skutecznie zniechęciła mnie do biegania, aż nadeszła wiosna 2010r.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Michału (2013-02-19,08:46): ostatnie zdania blogu jak ulał pasują do mnie, czyli podobnie zaczynaliśmy przygodę z bieganiem :)
maurice (2013-02-19,08:48): Podejrzewam, że pasowałby do wielu z nas :) Pozdrawiam
michu77 (2013-02-19,15:35): Witamy po właściwej stronie mocy... czyli na maratonach ;p







 Ostatnio zalogowani
jantor
20:07
DAntoni78
20:04
chris_cros
20:02
romelos
19:43
henry
19:39
ziutek58
18:51
eferde
18:32
bur.an
18:18
AntonAusTirol
18:16
mario1977
18:11
soniksoniks
17:33
straszek
17:15
Preskot
17:05
maciekc72
16:55
Artur Walkowiak
16:53
KKFM
16:35
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |