Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [51]  PRZYJAC. [27]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tygrisos
Pamiętnik internetowy
Cel - triathlon

John Bravo
Urodzony: 1984-05-12
Miejsce zamieszkania: Poznań
31 / 83


2009-11-19

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Pod II zakres-ik :) (czytano: 354 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=8mg2Wg1krdc

 

Dzisiejszy krótki bieg kojarzy mi sie bardzo przyjemnie :) Nie był długi - 4,5 km. Na początku założyłem, że jakby co, to wydłużę go o 1,5 km, bowiem przebiegałem na końcu przez moją wymierzoną co 100m. pętle. Na odcinku 1200 m, bo na więcej nie starczyło mi farby :P Trasa cały czas wiedzie po asfalcie. Od początku biegło mi się bardzo fajnie, koncentrowałem się na rozluźnieniu i równomiernym oddechu przez nos. Trasa rozpoczyna się ok 200 m odcinkiem płaskim, choć z lekkim spadkiem, później jest 200 m zbiegu, zakręt 90 st, płasko 200m, znów podbieg 200 m, później 600 m płasko, plaska w miarę pętla 1590 m i z powrotem. Także taki mały crossik po asfalcie, biorąc pod uwagę liczne kałuże, które trzeba było przeskakiwać, czasami maxymalnym skokiem. Pod koniec pętli dalej nie wiedziałem, czy robić jeszcze jedną, czy zawracać na dobre. Zwykle w takich momentach gram w myślach w wyliczanke "raz w tą, raz w tamtą" Gdy byłem na rozwidleniu padło akurat "raz w tą" - czyli wracać :))) Ale też pomyślałem, że po raz chyba pierwszy nie czuje najmniejszego dyskomfortu w kościach, więc nie chciałem przegiąć. No i fajnie, żeby ciało zapamiętało, jak sie przyjemnie tak biega. Tempo było podyktowane kompromisem, pomiędzy rozluźnieniem a utrzymaniem spokojnego oddychania przez nos, wychodziło trochę poniżej 5 min/km. Chociaż przy ostatnim podbiegu, który pokonywałem przy niezmienionej prędkości, czułem już trochę ochotę oddychać ustami. W zamian za to zwiększyłem jeszcze głębokość, ale to był prawie max. Tętno na koniec zaraz po biegu 156 i po minucie 126. Choć pewno troszkę podbiłem na końcu tym podbiegiem. Ale dzięki temu wiem, że jest szansa pobiegac na wiosne drugi zakres, przy 170 również oddychając samym nosem. To by była zabawa, biec sobie 4 min na km z zamkniętymi ustami, już czuję, że mi się podoba :)) Ale zobaczymy, co wyjdzie w praniu. Lekkie rozciąganie po bieganiu, naprzemienny natrysk i czuję się świetnie do tej pory !
W linku coś relaksującego i spokojnego :)
A na zdjęciu moja "moja" magiczna polana podczas sierpniowego zachodu słońca.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Arti
02:21
Mr Engineer
01:10
robert77g
00:57
timdor
22:34
Raffaello conti
22:05
mirko10
21:54
Brytan65
21:46
sloncekg
21:28
kasjer
21:24
DAntoni78
21:20
benfika
21:11
romelos
21:05
Inek
20:48
Rychu67
20:43
Volter
20:38
przemek300
20:31
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |