2009-02-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| ile można osi±gn±ć w sezonie? (czytano: 167 razy)

Często zaczynamy sezon od planu-okre¶lamy cel czyli wynik. Najlepiej jak mamy przedział między minimum a maximum.I już tutaj trzeba wykazać się rozs±dkiem , samokrytyk± i realizmem treningowym.Je¶li zaczynamy bieganie od pocz±tku to zazwyczaj pierwszy plan to strzał kul± w płot.St±d wszyscy szukaj± mentora ,guru aby poprowadził przez niełatwe meandry treningu maratońskiego.Ignorantom wydaje się ,że bieg jest prymitywny ,nudny ,bez funu, adrenaliny i finezji....I tu się myl±. Funu jest moc , adrenaliny nie brakuje , taktyki wiele a endorfin chyba najwiecej z wszystkich dyscyplin.Trzeba wiedzy i do¶wiadczenia aby bezmy¶lnie nie kopiować czyich¶ programów treningowych.Program jest indywidualny ,dostosowany do poziomu wytrenowania możliwo¶ci biegacza. I musi być porcjowany i permanentnie modyfikowany.Bo forma to stan dynamiczny.Optymalne przygotowanie to efekt finezji fachowca-artysty...Kto wszedł w trening głęboko to wie o czym mówię...:-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |