Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [4]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
adamwiniarski
Pamiętnik internetowy
Lekki trening - ciężka walka, ciężki trening - lekka walka

Adam Winiarski
Urodzony: 1966-06-12
Miejsce zamieszkania: Chochołów
1 / 6


2013-02-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
bez tytułu (czytano: 1378 razy)



Ja zaś jestem trochę biegaczem dzikim, miasto wygląda dla mnie dziwnie i ludzie jak mróweczki z komóreczkami przy uszach - wczasowicze, albo biedni, sfrustrowani, szukający grosza na przeżycie, coraz więcej dostrzegam bezsensu w egzystencji, rodzi się we mnie czasem współczucie, podszyte jednak irytacją. Myślę sobie, że powinienem odczuwać więcej miłości, na razie jednak może obserwuję u siebie trochę tolerancji i cierpliwości - dobre i to na początek.
Jak stać się lepszym człowiekiem? To trochę jak u Jurka Scotta - rodzą się pytania i zostają. Dziś dwadzieścia dwa kilometry po drogach i bezdrożach, chwilami w śniegu po kolana, to wbiegając do strumieni, tam gdzie ślady dzikiej zwierzyny i tam, gdzie białe połacie nie tknięte ludzką stopą.
Ostatnio brnąc w śniegu po uda trafiłem na polanę, gdzie stało sobie stado (siedem albo osiem sztuk) jeleni. Pierwszy raz w życiu zobaczyłem z bliska coś takiego. Chyba wcześniej tańczyły jakiś swój taniec, bo wydeptały kilkumetrowy krąg do żywej trawy. Kiedy się pokazałem, potruchtały dostojnie w swoją stronę.
Wtedy czułem się nieco jak wyjęty z książki Curwooda, a dziś - nie wiadomo skąd (właściwie to wiadomo; z magazynu pamięci) przyszło mi do głowy, że w tych chińskich, przemoczonych adidaskach to jestem jak Ogniomistrz Kaleń. Głupie trochę, ale czy ja mogę odpowiadać za wszystko, co mi przychodzi do głowy?
Pozdrowienia

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


(2013-02-20,21:05): każdy sobie coś myśli... nie każdy sobie zdaje z tego sprawę - zazdroszczę spotkania ze stadkiem jeleni!!!
mamusiajakubaijasia (2013-02-21,06:28): Jakie fajny, lekki wpis:)
Kaja1210 (2013-02-21,08:45): Lubię takie biegi "za miastem", często mijam sarny, które połyskują białymi zadami galopując w swoją stronę. Takie bieganie ma niepowtarzalny urok, zupełnie inaczej niż deptanie asfaltu.
jacdzi (2013-02-21,09:39): My, Mieszczuchy, zastanowmy sie troche.
arco75 (2013-03-02,11:48): w takiej scenerii to dopiero jest pozytywne nakręcenie!







 Ostatnio zalogowani
mk13
17:51
Tyberiusz
17:28
eldorox
17:18
sl0910
17:12
szmaj
17:08
darfik
17:03
mariuszkurlej1968@gmail.c
16:53
schlanda
15:36
Marcin Kaliski
14:57
olos88
14:33
krych26
14:24
benfika
14:15
wadas
14:11
Admin
14:10
dejwid13
14:01
LastRunner
14:01
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |