Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [10]  PRZYJAC. [1]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Nothc
Pamiętnik internetowy
Bariera psychologiczna

Paweł Osiński
Urodzony: 1979-03-27
Miejsce zamieszkania: Gliwice
4 / 14


2014-09-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Ostrożności nigdy za wiele (czytano: 741 razy)

 

O tym jak kruche jest życie przekonałem się na własnej skórze. Chwila nieuwagi i znikam. Zostaję w miejscu. Już nikogo nie dogonię, bo nie ma już kogo. Nie ma już nic. Pozostało jeszcze tylko pikanie świadczące o funkcjach życiowych serca. Pikania tego i tak nie słyszę. Nie wiem kompletnie co się wokół dzieje...

Takich scenariuszy można uniknąć. Choć wiadomo, jak wielu ludzi balansuje na pograniczu życia i śmierci uprawiając różne niebezpieczne dyscypliny i zawody to i tak nie unikniemy... chciałoby się rzec: "przeznaczenia". Chodzi jednak o coś innego. Chodzi o zwykłe zachowanie uwagi i ostrożności nawet w najzwyczajniejszych sytuacjach. Nie unikniemy więc takich chwil, w której trzeba zachować szczególną uwagę, gdy nagle coś pójdzie nie tak. Ktoś krzyknie, coś zatrąbi lub po prostu zamyślenie. Nie wiem co mnie tak naprawdę spotkało w ostatniej chwili przed potrąceniem. Pamiętam tylko dzień "przed". Potem już nic. "Nie było" mnie kilkanaście dni i nagle okazuje się, że leżę w szpitalu i jedyne co mogę zrobić to ruszyć dłońmi. Kilkanaście kolejnych dni trwały próby poruszania nogami. Potem próby utrzymania się na nogach. Nieprędko udane, ale wszystko szło w dobrym kierunku. W miarę bezpiecznie chodzić zacząłem chyba po pół roku. Po roku rehabilitacji i różnych ćwiczeń udało się w końcu moim nogom pobiec. Na początku było to uczucie jakbym nie miał siły się zatrzymać i jedyne co mogę zrobić to przewrócić się bezpiecznie. Mimo wszystko mięśnie były słabe.

Mijały lata a ja tego nie doceniałem, że mogę się swobodnie poruszać. Wiele rzeczy nie doceniałem. Nie doceniałem też możliwości jakie daje ludzki organizm. Nie brałem pod uwagę, że bieganie jest tak przyjemne. Cieszy mnie, że uświadomiłem sobie to w końcu i od kilku lat czerpię z biegania wiele radości. Trzeba z tego korzystać gdy ma się choć trochę możliwości, ale przede wszystkim trzeba dbać o swoje bezpieczeństwo. Życie to kruchy lód. Nie mam co do tego wątpliwości.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


mariusz67 (2014-09-11,15:47): Szczera prawda Pawle-życie jest kruche i tylko jedno.Pozdrawiam Ciebie serdecznie i dziękuję za bardzo mądry wpis:)
Varia (2014-09-11,15:52): To prawda, z każdym rokiem zaczyna się to widzieć i doceniać coraz bardziej. Pozdrawiam.







 Ostatnio zalogowani
Januszz
15:43
Dawid_B
15:36
bogaw
14:51
jaro109
14:30
biegacz54
14:25
Andrea
14:24
gora1509
14:21
Bystry1983
14:14
krych26
14:10
smszpyrka
13:46
kostekmar
13:44
Admin
13:32
BOP55
12:41
running fish
12:36
uro69
11:41
Pawel63
11:39
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |