Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [20]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
przedpel
Pamiętnik internetowy
w tej religii nie ma wakacji :-)

Radosław Przedpełski
Urodzony: 1982-09-29
Miejsce zamieszkania: ŁódĽ
73 / 85


2009-05-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
dzień po... (czytano: 516 razy)

 

...maratonie, czuję się dobrze. No, może nie...czuję sie jak Zidane po meczu finałowym Włochy-Francja z 2006 roku :-)tzn. wszystko szło dobrze, a zawaliłem koniec. Totalnie przegrany.
Hmmm...może inaczej...muszę pogodzić chyba swoje ambicje z aktualnymi umiejętno¶ciamimi i trochę zluzować. Muszę wiedzieć, że nie wszystko jest czarne albo białe...że nie mogę być albo bardzo dobry albo jestem do dupy. Muszę u¶wiadomić sobie, że s± też inne kolory i przeciętno¶ć, poniżej przeciętnej itd.
Muszę pamiętać, że wszystko przyjdzie dzięki ciężkiej pracy, ale i czerpać z tej pracy rado¶ć.
To nie jest matura, magisterka, pierwsza praca, przyszłe małżeństwo, pierwsze dziecko :-)...bieganie ma być suplementem tego wszystkiego :-)
To wła¶nie ostatnio zrozumiałem :-), nic na siłę...to wszystko spokojnie się ułoży.
Jak zawsze...:-)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Aussie (2009-05-19,20:04): Znakomity wpis, jeden z lepszych, jakie ostatnio na mp przeczytałem. Może dlatego, że swietnie oddał i stan mojego ducha, je¶li chodzi o bieganie. Wysiadłem z poci±gu "wy¶cig o nie wiadomo co", biegam kiedy mi się chce i jak chce i jest dużo fajniej niż wtedy, kiedy "trenowałem"!







 Ostatnio zalogowani
malkon99
23:36
wypar@interia.pl
23:22
Grzegorz Kita
22:56
Wojciech
22:56
mieszek12a
22:51
batoni
22:47
piotrhierowski
22:38
Citos
22:25
Raffaello conti
22:15
@malakasia_
22:05
szmaj
22:01
mogebycostatnixd
21:49
Piotr100
21:49
wojtasbiegacz
21:38
hati
21:26
arco75
21:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |