Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [8]  PRZYJAC. [75]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
przemcio33
Pamiętnik internetowy
Biegać każdy może

Przemysław Basa
Urodzony: 1973-12-16
Miejsce zamieszkania: Ruda Śląska
12 / 27


2012-01-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
11-12-2011 - XI Panewnicki Dziki Bieg Katowice - jakoś słabo :-( (czytano: 750 razy)

 

Hello...

Ten bieg był kolejną lekcją dla mnie. Na treningach półmaraton był dla mnie już normą i wydawało mi się, że ukończenie tych zawodów to pestka. A jednak bardzo się myliłem...

Jak zatem wyglądał mój bieg w ostatnim półmaratonie, w którym brałem udział w 2011 roku? Początek był nawet niezły, ale nieco wolniejszy niż poprzednim razem. Czołówka odbiegła nieco dalej, ale miałem nadzieję, że później trochę ją podgonię. Andrzej biegł ze mną równo całe pierwsze okrążenie. Podobnie jest na drugim kółku, ale tym razem to ja zaczynam ciężko oddychać. Nie wiem dlaczego tak się czuję. Nogi wydają mi się coraz cięższe. Za półmetkiem wypuszczam Andrzeja do przodu bo nie chcę go spowalniać widząc, że rozpiera go energia podobnie jak mnie miesiąc wcześniej. Ja sam zwalniam nieco tempo, mając nadzieję, że trochę odsapnę. Niestety nadal nie mam sił, a widząc jak coraz więcej osób mnie wyprzedza zastanawiałem się dlaczego nie mam energii. W końcu poddałem się i zszedłem z trasy po trzecim okrążeniu. Przebiegłem 15.75 km w czasie 1g18m48s.

Czekając na Andrzeja życzyłem mu jak najlepszego wyniku, ale też myślałem co jest powodem mego słabego wyniku. Byłem przecież wyspany, do biegu rozgrzany... Jedyne co to pogoda mi nie odpowiadała. Nie było deszczu ani śniegu, ale za to było wilgotne powietrze. To jedyny czynnik, który ewentualnie mógłby usprawiedliwić mój słaby wynik. A może znowu miałem zły dzień. Po prostu.

Na zawodach podano radosną nowinę, że cykl będzie nadal kontynuowany, a każdy bieg w miesiącu będzie się rozpoczynał w niedzielę o godzinie 11-tej. Mnie osobiście ta godzina bardzo nie odpowiada, ale przecież tak zadecydowała większość i trzeba to uszanować.

Andrzej ukończył półmaraton na miejscu 13-tym :-) Gratuluję!

Teraz oboje czekaliśmy już na ostatni maraton w cyklu Biegowej Korony Himalajów. Jak poszło? Zapraszam na kolejny wpis wkrótce...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
stanlej
03:48
Lektor443
03:40
plomyk20
02:21
Andrea
00:07
Yazomb
23:36
radosc
23:19
rogul
23:00
stawmar
22:39
jacek50
22:26
Hari
21:58
benfika
21:46
soniksoniks
21:43
janusz9876543213
21:25
Raffaello conti
21:04
szyper
20:52
bogaw
20:44
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |