2010-07-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Żegnaj domku (czytano: 68 razy)

Niespodziewanie życie przyspieszyło. Kilka telefonów, wizyty w urzędach. Jutro jeszcze Energa, podpisanie umowy. I przekazanie kluczy. Lubiłam to moje mieszkanko. I chociaż wiem, że sprzedaż była konieczna to mi żal. Sam weekend zacz±ł się jeszcze w pi±tek rano. Potem przyjechała M. a w sobotę K.z P. To oni nadali smaku tego wyjazdu. ¦miechy, żarty, zabawa... Nabrałam dystansu, "odczarowałam" duchy miejsc... Gdańsk, Sopot, Gdynia...
Rodzice już nie w 3mie¶cie, siostra ma swoje życie, ludzie się porozjeżdżali...zamykam etap. Zostanie sentyment i miejsce w sercu dla wspomnień
Bo to już nie to samo... :)
Autor zablokował możliwo¶ć komentowania swojego Bloga |