2009-09-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Poranne słoneczne bieganie (czytano: 641 razy)

Nie ma to jak intensywne dni, które nie s± zwi±zane z prac± :))) Taki był wczorajszy dzień i końcówka pi±tku. W zasadzie w pi±tek nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło – jedynie tyle, że udało mi się znowu wyjechać w nocy rowerkiem na przejażdżkę treningow±. Pojechałem sprawdzić, czy w Legionowie s± kasztany – rok temu przywiozłem stamt±d chyba z 5 kilo kasztanów i nadal wydawało mi się, że nie zebrałem ani jednego – tysi±ce! :) Tego roku jednak nie było już tak fajnie – wszystko dlatego, że większo¶ć kasztanów nadal na drzewie. Wycieczka z dziećmi do Legionowa więc wypadła z grafiku a ja zrobiłem ok. 17km.
Sobota? Naprawiłem m.in. motoszybowiec – po ostatnim „krecie” wymagał drobnych napraw. Rozładowałem przy okazji baterię i doregulowałem mechanizmy. Zaliczyłem także wycieczkę rowerow± z dziećmi po kasztany – wybrali¶my Jabłonn± zamiast Legionowa – i udało się! PrzywieĽli¶my jakie¶ 4kg a w domu nie było nas chyba ze 3 godziny! Obiad zjadły w jedn± chwilę ;))) Wyszło ok. 13km.
Wieczorem miałem jeszcze pobiegać, ale zasn±łem w oczekiwaniu na łazienkę – dzięki temu zaliczyłem ponad 10 godzin snu – to się nazywa nadrabianie zaległo¶ci :))) Dzięki temu wstałem także pierwszy. Stwierdziłem, że czas ten trzeba dobrze wykorzystać. Zabrałem się więc za rozgrzewkę, rozci±ganie a potem w ciuszki i pobiegać. Dzi¶ wyszło 4,7km. Lekko już odczuwałem mię¶nie gdzie¶ przy po¶ladku, ale kolano nie bolało. Zakończyłem więc na wszelki wypadek trening i bezkontuzyjnie poćwiczyłem jeszcze przed zej¶ciem do domu, aby wzmocnić nieco te biedne mię¶nie po¶ladkowe.
Czy wspominałem, że dzi¶ jest piękny dzień? :)))
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |