2008-04-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 17 dni do Biegu RzeĽnika (czytano: 389 razy)

Cztery miesi±ce przygotowań do Biegu RzeĽnika za mn±. Małe podsumowanie:
Styczeń:
bieg 197.3 km - ok. 22 h
rower 9.0 km - ok. 0,5 h
inne ok. 11,5 h (ćwiczenia na hali, łyżwy)
Luty:
bieg 237.26 km - ok. 24 h
rower 102 km - ok. 7,5 h
inne - ok. 10,25 h (ćwiczenia na hali, łyżwy, tango)
Marzec:
bieg 294.1 km - ok. 30 h
pływanie 1.6 km - ok. 1,5 h
rower 238.5 km - ok. 16,5 h
Kwiecień:
bieg 282.7 km - ok. 29 h
pływanie 0.9 km - ok. 1 h
rower 457.5 km - ok. 29,5 h
wycieczka piesza - 7 h (Góry ¦więtokrzyskie - ok. 36 km)
inne - ok. 1,5 h (joga)
Ufff... Sporo. W międzyczasie udało mi się poprawić wyniki w na falenickich górkach oraz życiówkę w półmaratonie. Bardzo zbliżyłam się do życiówki kabackiej. Maraton był porażk±. Nie mogę do sukcesów zaliczyć także planowanego spadku wagi. Miałam zej¶ć do idealnych 58 kg, a mam wci±ż 63. To dużo (9% mnie więcej), stawy kolanowe na zbiegach oberw± nieĽle. Pocieszeniem niewielkim jest to, że nadwyżkę nie stanowi wył±cznie tłuszcz. Zauważyłam, że przybrałam w masie mię¶niowej, co nawet potwierdził mój masażysta.
Do Biegu RzeĽnika pozostało jeszcze 17 dni, z czego wła¶ciwie tylko dwa tygodnie będę jeszcze spędzać aktywnie. Co mnie jeszcze czeka? Jak zakończyć okres przygotowawczy? Majówka w górach (chodzenie), trochę wycieczek biegowych i kilka startów na krótkich dystansach, a do tego cały czas rower.
Jejku, ale jestem zmęczona...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |