2013-04-22
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| OWM - Viva Maria !!! (czytano: 537 razy)

Ten maraton miał być ostatnim przyjemnym długim wybieganiem na tydzień przed docelowym CM.
I właściwie tak było, choć cel na Kraków już inny (na dzień dzisiejszy jeszcze nieokreślony).
Na starcie utworzyliśmy grupkę Mariomaratończyków w osobach Maria jej mąż Marek ,wiecznie uśmiechnięty Maciej, mój kumpel Mietek i ja jeden z imieniem nie na M.
Było jak zawsze na tym dystansie. Przez 20 km miłe pogawędki , pełen luzik. Potem trochę mniej gadania, ale dalej miło i przyjemnie. Maciej się gdzieś zawieruszył, Marek nakarmił żonkę żelkiem i pognał do przodu a ja zostałem z dwójką walczącą o życiówkę.
Tak dokładnie to chyba ja im dopiero uświadomiłem, że mają walczyć o swój nowy rekord bo pogoda i trasa sprzyja ku temu a oni mają lepszą formę niż sądzą.
Gdzieś od 38-go km Mietek radził sobie sam a ja zacząłem być upierdliwy dla Marii.
Mam już pewne doświadczenie w pacemakerowaniu i nie dziwią mnie przekleństwa czy nawet obelgi rzucane w moja stronę w takich chwilach.
Nic takiego nie spotkało mnie jednak ze strony Marii, choć widziałem jak bardzo cierpi, chyba głównie ze względu na boleści żołądkowe ?
Dlatego starałem się jedynie dodać jej otuchy, informować o tempie , pokonywanym dystansie i wspierać dobrym słowem a nawet śpiewem ,-)
Byłem pełen podziwu dla niej, że w takim totalnym kryzysie uśmiechem odpowiadała na doping kibiców a nawet przybijała piątki dzieciakom.
Jedynie do zrobienia sobie fotki ze mną na finiszu na dała się namówić ,choć Irenka była jak zwykle na posterunku, ale wybaczam , bo za metą wynagrodziła mi to słodkim całusem ,-)
Dużo by pisać o całej imprezie firmowanej przez Orlen. Bieg na 3 km z metą na Narodowym, super wypasione pasta party, uroczyste otwarcie, miasteczko biegaczy – wszystko to można podsumować zdaniem typu – tego się nie da opisać sami musicie to zobaczyć !
Mam nadzieję, że będzie taka okazja za rok ?
Ps.
Teraz Kraków – spotkajmy się gdzieś na pół godziny przed startem do wspólnej foty.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu bartus75 (2013-04-23,06:28): Damku proszę obiecaj mi że poprowadzisz mnie kiedyś w moim debiucie !! nie wyobrażam sobie tego bez Ciebie !! PROSZĘ .. Tr (2013-04-23,08:32): Tylko nie rób tej foty beze mnie! :) Szkoda, że nie wiedziałam, zę będziesz biegł z Marychą. Przekazałbym dla niej buziole. :) mamusiajakubaijasia (2013-04-23,09:37): Rewelacyjne zdjęcie! A wpis bardzo miły:) Marysieńka (2013-04-23,10:25): No to do miłego:))) Maria (2013-04-23,16:24): Damku Kochany bez Ciebie nie dość że nie byłoby życiówki ,to nie byłoby też tak miło. Powiem wszystkim:to najlepszy Zając na świecie! Odporny na szturchanie,wilczy wzrok,cierpliwy wobec częstych wizyt w toi-toiu,wygadany a jednocześnie nie nawijający do bólu.Uśmiechnięty,czarujący dla innych biegaczek(trochę zazdrosna byłam;)Współczujący-dzięki wielkie za to że na 40km kazałeś zwolnić- biec poboczem, nie zatrzymywać się po wodę.To był chyba najgorszy moment kiedy byłam przekona że po prostu pęknie mi żołądek,ale udało się.A wszystko dzięki Tobie,oprócz podziękowań będą teraz przeprosiny,że nie chciałam zdjęcia,pozdrów proszę ode mnie Irenkę. Reasumując: DZIĘKUJĘ DamianSz (2013-04-23,21:00): Bartek chętnie, tylko obiecać nie mogę, bo Ty planujesz debiut za dwa lata a ja tak daleko nigdy nie wybiegam w przyszłość. ,-) DamianSz (2013-04-23,21:02): Iza no jak bez Ciebie...tylko powtarzam ustalmy gdzie ? DamianSz (2013-04-23,21:05): Gaba rewelacyjna impreza pod każdym wzgledem, choć...przedszkola dla dzieci chyba nie było ? ,-) DamianSz (2013-04-23,21:07): Do miłego Maryś. Jeszcze nie wiem na jaki czas pobiegnę, ale na pewno zacznę z Tobą , Darkiem i Trebim tak jak umawialiśmy się w Wawie. DamianSz (2013-04-23,21:18): Mario tak trywialnie, ale zupełnie szczerze - cała przyjemnośc po mojej stronie -) Ja tez dziekuję, również za to, że dzieki Tobie znów zakiełkowała u mnie myśl o starcie w Zamościu. Jeśli się nie mylę, to poprawiłaś życiowkę prawie o 13 minut a to spory wyczyn. Jeszcze jakby odliczyć czas spędzony w toi-toikach... ,-) Tr (2013-04-24,09:32): Namiot Maratonów Polskich łatwo znaleźć. Może tam Damku? :) DamianSz (2013-04-24,14:06): Może być i obok namiotu. dario_7 (2013-04-25,14:56): Poczekajcie i na "mię"!!! Do zobaczyska!!! :))) Kedar Letre (2013-04-25,20:42): Damku! Zawsze byłeś drobiażdżkiem , ale że aż takim ?! :) Dołączam do chętnych na fotkę. DamianSz (2013-04-25,21:04): Drobiażdżek -))) No to ustalone - pod namiotem MP ok. pół godziny przed startem. Tylko kto zrobi fotkę, bo tym razem będę bez Ireny -) ikusia (2013-04-25,21:43): jedną fotkę mogę zrobić ja ;) Tr (2013-04-26,08:08): Jak ładnie poproszę mojego Marcina, to nam zrobi fotę. I to niejedną! :) DamianSz (2013-04-26,13:39): To problem rozwiązany. Maria (2013-04-27,09:50): Weżcie Jerzego Dudka do Waszej ekipy;) DamianSz (2013-04-27,11:01): Jurek zrobi fotkę ,-)
|