2013-03-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| No i się stało (czytano: 335 razy)

Złapałem paskudna kontuzję wykluczajaca mnie z treningow na czas blizej nie okreslony. Trener podejrzewa, ze chodzi o przeci±żenie przyczep piszczelowych wi±zadła rzepki. Je¶li kto¶ z Was miał tę dolegliwo¶ć, może napisać jak sobie z tym dał radę . Mi trener zalecił krótkie wybiegania bez żadnych mocniejszych akcentów. I tak do konca nast tygodnia. Może przejdzie. Oby :(
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |