Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [14]  PRZYJAC. [43]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Te_Renia
Pamiętnik internetowy
Maratony. I nie tylko...

Teresa Dymek
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Krakow
10 / 43


2011-06-27

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
III Bieg „W Pogoni za Żubrem”. Niepołomice. 26.06.2011. (czytano: 604 razy)



Wiecie co się stało? Znów wybiegałam medal! Tym razem drugie miejsce w mojej kategorii! Słuchajcie. Nie wierzę! Ale się działo.

Od startu było ostro. Ewelina szła na całość. A ja? No cóż. Też rwałam do przodu. Za nią :-) Mogłabym napisać, ze dałam z siebie wszystko, ale to nieprawda.
Na ostatnich zajęciach z Reeboka Marcin powiedział, ze jak zaczął ćwiczyć z zawodowcami to nie wiedział po co inni przed ćwiczeniami reklamówki tak ładnie układają. Tak, przed ćwiczeniami nie wiedział...
I skąd mój wniosek, że nie dałam z siebie wszystkiego? Bo się nie porz... no nie zwymiotowałam, ale wierzcie mi, było bardzo, bardzo blisko...

Tak że już początek był niezły. Tempo w granicy 4,30! I szlam niczym burza. A co mnie tak gnało? Zakład. Chociaż muszę się przyznać, że nie wiem na czym polegał. W każdym razie kolega założył się ze mną i miało to coś wspólnego z czasem dobiegnięcia w godzinę siedemnaście.
Wiec co? Ja nie potrafię? A dziś właśnie był mój dzień. Bieg jubileuszowy. Rok temu od tych zawodów wszystko się zaczęło. Dziś miałam rocznicę. Moje wielkie święto!
Dziś moje bieganie zatoczyło koło.
Wiec gnałam za Eweliną, ale ona była lepsza. Jeszcze w lesie znikła mi z oczu.
Ale i ja się nie dałam. Biegłam po swój rekord!
I muszę się tu wam pożalić. Kolega startował w nocnym biegu w Rybniku. Dobiegł i nie omieszkał o 2.12 w nocy się SMSem swoim rekordem pochwalić! Sami rozumiecie. Usnąć potem było trudno... Hej, kolego G. myślę, ze jesteśmy teraz kwita za ten wycisk na Reeboku, którego mi miałeś nie zapomnieć.

A tu biegnę jak szalona. Gdzieś w okolicy 10tego zwalniam, bo zaczynam wątpić, bo słabnę... A tu słyszę:
-Biegniemy?
Myślę:
- Dobrze.
I tu się dopiero zaczęło!
Słuchajcie.
Marek jechał na rowerze z Zabrza. W nocy zahaczył o półmaraton w Rybniku. Przebiegł. Potem wsiadł na rower i nad ranem dotarł na ten bieg. Gdy to usłyszałam, omal nie usiadłam!
I co ja mam być miękka? Słuchajcie: tak jak wtedy pognałam, nigdy jeszcze nie biegłam! Myślałam: "Padnę". Ale nadążałam. Trochę siły miałam. Zerkałam na Marka, a on mimo tego co miał za sobą, wydawał się być taki świeży... No cóż, wiec i ja też gnałam... I tak naprawdę przyznał mi się na mecie, ze podobno miał dość i zastanawiał się czy nie zejść z trasy, odpocząć... Co? No pięknie. Tośmy się nieźle ponakręcali!

No i wykręciłam czas o jakim nawet w tę noc nie miałam okazji pośnić. Gdy przyszedł SMS z wynikami, że jestem druga w mojej kategorii, omal nie podskoczyłam.
Ewelina tobie tez gratuluje! Też miałaś pudlo! Aleś czas wykręciła. A na dodatek, jeszcze po mnie wybiegłaś. Jeszcze miałaś siłę? Oj ty szalona.
Hm... Wypada jeszcze wspomnieć o innych. No cóż, jeszcze się policzymy :-))
A tak serio: fajnie, ze byliście. Nawet nie macie pojęcia jak miło było nowych poznać, znajomych uściskać....
No dobra. Kończę. Bo mogłabym wzruszać się tak jeszcze długo...
Rok temu tymi zawodami zaczęłam bieganie. Czas: 1h38min. Byłam 17ta. Teraz 1h17min05sek! No i byłam 2ga! Ale dałam czadu! :-))

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


golon (2011-06-27,18:44): gratulacje pudła w kat. wiekowej ! miło było Cie poznać osobiście !! :)







 Ostatnio zalogowani
plomyk20
02:21
Andrea
00:07
Yazomb
23:36
radosc
23:19
rogul
23:00
stawmar
22:39
jacek50
22:26
Hari
21:58
benfika
21:46
soniksoniks
21:43
janusz9876543213
21:25
Raffaello conti
21:04
szyper
20:52
bogaw
20:44
Tomasz 77
20:25
jarek1909
20:23
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |