Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [11]  PRZYJAC. [71]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Renia
Pamiętnik internetowy
Nie ma rzeczy niemożliwych...

Renata Szczepaniak
Urodzony: 1973-05-01
Miejsce zamieszkania: Ole¶nica
113 / 145


2010-05-09

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
IV Bieg Lupusa (czytano: 288 razy)

 

Dzisiaj odbył się (już) IV Bieg Lupusa w Bartkowie.
Z roku na rok rozwijamy się coraz bardziej, a i frekwencja ro¶nie. W tym roku biuro mie¶ciło się w nowowybudowanym budynku ¶wietlicy. (W przyszłym roku ma być jeszcze boisko ze sztuczn± muraw±).

Od momentu przybycia ci±gle spotykałam znajomych. Radosne powitania, "misie" i buziaczki nie miały końca. Po przej¶ciu na linię startu, trzasnęli¶my sobie klubow± fotkę i... start.
Michał postanowił mi towarzyszyć przez pierwsze 100 metrów. Ze stu zrobiło się dwie¶cie, z dwustu pięćset, a wkrótce dobiegli¶my do tysi±ca. Zakazałam mu biec dalej i sama przy¶pieszyłam, ale przewrotna natura sze¶ciolatka kazała mu jeszcze pognać z dobre czterysta metrów (nie wiem po kim to ma;). Następne 3 km odrabiałam straty, ale stwierdziłam, że to bez sensu, wszak biegnę tu dla przyjemno¶ci. Dalej już biegłam razem z panem Grzesiem, a kiedy przeszedł do marszu - przez kilometr sama. Na siódmym kilometrze spotkałam siostrzeńca mojego męża - Matiego. Mati miał kryzys i "galałejował". Dalej już "pogalałejowali¶my" razem. Potem biegli¶my, potem truchtali¶my, potem zbierali¶my siły na finisz i wreszcie ¶cigali¶my się na finiszu. Mati zdecydowanie wygrał (ech, młodo¶ć...;), ale nie miałam poczucia porażki.

Zakończenie imprezy na stadionie było ukoronowaniem miłego dnia. Występy wokalne, grill, pogawędki ze znajomumi, ceremonia dekoracji i losowanie nagród. Do tego knysza, która w tym roku była wy¶mienita. Pogoda, jak zwykle, na medal.

Miły dzień, bez stresu - zrelaksowana wróciłam do domu.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Dana M (2010-05-10,07:48): U Was jest zawsze przyjemnie. Niestety w tym roku nie mogłam przyjechać. Pozdrawiam
Kkasia (2010-05-10,09:31): szkoda, że to tak daleko... a co to jest knysza?
Hepatica (2010-05-10,10:02): Wszystko, co napisała¶ wyżej o biegu to prawda:))). POTWIERDZAM:))). To był przesympatyczny o dobry bieg:))). Szkoda, że nastepny dopiero za rok:))).







 Ostatnio zalogowani
JolaPe
18:48
Biela
18:26
eferde
18:10
Falko
18:05
benfika
17:48
heniek1966
17:46
aschro
17:43
Zedwa
17:42
Admin
17:37
waldekstepien@wp.pl
17:34
Raffaello conti
17:30
kasjer
17:17
rav78
17:14
timdor
17:00
yaros
16:58
bur.an
16:55
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |