2009-03-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ciężki weekend... (czytano: 138 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://robsik.bloog.pl

Koniec tygodnia a mało nie położył mnie do łóżka. No w zasadzie to mnie położył, ale może od pocz±tku. Pi±tek: przeszło 15 godzin pracy a potem w sobotę kontynuacja – kilka godzin. Popołudniu padam na twarz i 3 godziny pięknego dnia odsypiam w łóżku. Wieczorem nie mam siły już na bieganie – choroba dziecka doskonale dezorganizuje wszelkie plany…
A dzi¶? Zmusiłem się, aby pojeĽdzić dzi¶ rowerem. Zmusiłem, bo cała rodzin± położyli¶my się tuż przed 1:00 w nocy, zmiana czasu – oczywi¶cie na niekorzy¶ć. 3 razy wstawałem z łóżka, aż w końcu ruszyłem. Zrobiłem 35km, robi±c jedn± jedyn± fotkę (poniżej) a po powrocie uderza co¶ mnie w głowę i ponad 2 godziny leżę z bólem głowy, licz±c na to, że za chwilę przejdzie – ostatecznie biorę proszka…
Potem dyżur z chorym dzieckiem. Wprawdzie usypia i zajmuję się czym¶, czym nie zajmowałem się przeszło 20 lat: sklejanie Małego Modelarza. Na pierwszy ogień wzi±łem helikopter, na którym mi nie zależy, aby znowu rozćwiczyć swoje spracowane ręce :))). Podziwiać zdecydowanie nie ma co, ale je¶li kto¶ chce ¶ledzić postępy to przedstawiam link do albumu: http://picasaweb.google.com/robsiki/MaYModelarzHelikopter#
Tak więc z weekendowego biegania nici…
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |