 | Pamiętnik internetowy Biegaj±cy Sosnowiec
Piotr Rogacz Urodzony: 1981-07-20 Miejsce zamieszkania: Sosnowiec
Liczba wpisów - 9
|
| 2013-12-16 | KRY-niczny KRY-zys (czytano: 1790 razy)
WSTĘP
Od lat rywalizujemy ze sob± i wiem, że dzi¶ znów się zmierzymy. Miesi±ce przygotowań, tysi±ce kilometrów, hektolitry potu a ja jestem pewny, że i tym razem zwyciężę. Już niejednokrotnie byłem gór±, lecz mnóstwo razy też przegrałem z moj± odwieczn± rywalk± „siln± wol±”. Tym razem pokażę, że ja, znienawidzony przez wszystkich ultrasów „KRYZYS” odniosę sukces! Tym raze...
| | 2013-04-16 | Paryż, choroba, banany, życiówka... (czytano: 1581 razy)
OTWIERAM OCZY.
Nerwowo przesuwam ręk± po łóżku w poszukiwaniu telefonu z
ustawionym na 5:45 budzikiem. Gdzie on jest?. Jest jeszcze ciemno.
Muszę sprawdzić, która jest godzina. Jak zwykle obudziłem się
przed budzikiem. Tym razem tylko 20 minut. Jest dobrze powtarzam
sobie. Zd±żę jeszcze spokojnie zje¶ć węglowodanowe ¶niadanie,
napić się kawy, skorzystać z przymusowej porannej toale...
| | 2013-03-10 | Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie (czytano: 2428 razy)
Z panem M z poznałem się w Madrycie. Miałem przyjemno¶ć brać udział w tamtejszym maratonie z uwagi na przychylno¶ć organizatora jednego z najlepszych polskich festiwali biegowych. Tam wła¶nie poznałem znaczenie tytułowego przysłowia.
M zadzwonił do mnie jak już byłem na miejscu, chyba dwa dni przed maratonem. Poznali¶my się jeszcze w Polsce przed wyjazdem. Rozmawiali¶my ze sob± tylko raz. Ust...
| | 2013-02-26 | Kryzys (czytano: 1942 razy)
Po co ja to robię? Zastanawiam się w my¶lach. Jest tyle ciekawszych rzeczy. Łagodniejszych. Nie powoduj±cych takiego zmęczenia. Ale nie. No bo jak?
- yyhhyy yhhhyyyh yyhyhyyyhh - sapę.
Zachciało ci się to się, to się teraz męcz. Rzuca mi oschłe słowa moja pod¶wiadomo¶ć.Ledwo zbieram my¶li.
- yyyhhhyyh hhyhhhyyyh hhhyyyhh.
Oddycham równomiernie. Staram się wyprostować ale jako¶ dzisiaj...
| | 2013-02-23 | Jak miło że biegam (czytano: 1244 razy)
Nawet nie wiecie jak ja się cieszę, że możemy razem pobiegać tu i tam. To jest ważniejsze od niejednej błahostki.
Dzisiaj wybrałem się na trening o 7:15. Jest zima, ¶niegu po kostki i kilka stopni poniżej zera. Najpierw, jak zwykle, z dziećmi do lekarza, żłobka, przedszkola i dopiero na trening. Oczywi¶cie już byłem gotowy, przebrany, leginsy, bluza, czapka, rękawiczki itd. Często z dziećmi bi...
| | 2012-12-17 | Wietrznie Ku..a Wiecznie - Bieg 7 Dolin - Przygotowania (czytano: 1375 razy)
Dziennik pokładowy dzień 2 - Skrzyczne, Barania Góra, Istebna.
15.12.2012r
Tak się zastanawiałem, jak mam nazwać opis naszej sobotniej
przygody i nic m±drzejszego mi do głowy nie przyszło. Może to
też z tego powodu, że "z pustego i Salomon ..." co¶ tam, co¶
tam. No cóż, "idiota" też człowiek. A propos "idioty", mam
wrażenie że Ci wszyscy ludzie widz±cy nas nad ranem w górach
p...
| | 2012-11-25 | Zwyczajnie Zwyczajni - Bieg 7 Dolin - Przygotowania (czytano: 1341 razy)
Dziennik pokładowy dzień 1 - Klimczok i nie tylko. 24.11.2012r
Nazwałem temat moich wypocin tak, bo jeste¶my ZWYCZAJNYMI ludĽmi, wykonuj±cymi ZWYCZAJNˇ prace i maj±cy ZWYCZAJNˇ pasję. Choć sam przymiotnik "zwyczajny" brzmi dla mnie trochę dziwnie.
W dniu dzisiejszym rozpoczęli¶my przygotowania do ultramaratonu w Krynicy, który ma się odbyć na pocz±tku wrze¶nia 2013 roku. Tzn takie górskie pr...
| | 2010-12-14 | Znajomo¶ć zasad BHP pomogła – Poznań Zdobyty (czytano: 1705 razy)
To był jeden z najfajniejszych weekendów w moim życiu, choć wcale nie najłatwiejszy...
WPROWADZENIE
Ukończenie największego Maratonu w Polsce było moim marzeniem z rangi tych "niedowykonania". Noworoczne przyrzeczenia przebiegnięcia całego dystansu zostały zrealizowane już w maju podczas Silesia Marathon. Teraz pogłębiłem swój apetyt o przezwyciężenie kolejnej granicy, a mianowicie ukończen...
| | 2010-10-19 | XI Poznań Maraton - 10.10.2010 (czytano: 1445 razy)
Było ¶wietnie, wszystko tak jak zakładali¶my. Dobra organizacja i warunki Pierwsza Klasa... Trasa wymagaj±ca choć nie najtrudniejsza. Najlepsza była pogoda. Około 10-12 stopni. Biegło się rewelacyjnie. Musiałem zwolnić odrobinę na ostatnich 12 kilometrach ale i tak padła życiówka :))) Bardzo dobre wrażenie sprawiły na nas zespoły muzyczne, które "dodawały skrzydeł". Wszyscy z naszej grupy dobiegli...
|
|
|
|
|