2015-11-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bond pogr±żony w kryzysie wieku ¶redniego (czytano: 3110 razy)

Przeczucie mnie, niestety, nie zawiodło. Casino Royale był rewelacyjny, od¶wieżaj±cy, dla mnie, być może nawet najlepszy Bond, w każdym razie Connery znalazł się w opałach. Następca był rozczarowuj±cy i słaby. Skyfall wywalił znowu hu¶tawkę w górę; nie tak dobry jak Casino Royale, ale prawie., prawie. Id±c na czwartego Bonda z Craigiem miałem przeczucie, że będę ponownie rozczarowany – nie rozczarowałem się.
Jest kiepsko. CR miał niezł± fabułę, był doskonale zarysowany, zagrany, sfilmowany. Skyfall bronił się odno¶nikami do cyklu. Bond często ociera się o pastisz samego siebie, liczba filmów które powstały, liczba opowiedzianych historii i gagów jest wielka, jest z czego czerpać. Bond często mruga do nas okiem, jednak w Skyfall twórcy poszli krok dalej, wmontowuj±c odwołania do samych siebie w tre¶ć i tworz±c z nich integraln± czę¶ć filmu. No i Skyfall miał jedn± z najlepszych piosenek – drapieżny Goldfinger Shirley Bassey czasem przebija Adele. Czasem.
Casino Royale to młody, ¶wieży Bond. Skyfall to starzej±cy się Bond pogr±żony w kryzysie, walcz±cy z samym sob±. Schematy, ale schematy doskonale rozegrane.
A Spectre? Bond pogr±żony w kryzysie wieku ¶redniego?
Od wej¶cia do końca – jest kiepsko. Spectre walczy o miano najgorszego filmu z cyklu z tym drugim Bondem Timothy Daltona, tym z Ameryk± ¦rodkow± czy Południow± i kartelem narkotykowym. Tym, którego tytułu nie pamiętam i którego nie ogl±dam. Tytuł czwartego Craiga zapamiętam – niestety - bo jest zbyt krótki żeby zgin±ł w niepamięci.
Kojarzy mi się z Mission Impossible 2. Tamten film też miał wspaniały trailer, po którym przyszła arcykicha. Ten film też ma doskonały trailer – i nic poza tym. Quantum of Solace pokazał, jak mi się wydawało, że nawet kiepski Bond nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Druga wpadka w przeszło 50-o letnim cyklu to chyba już nie jest przypadek.
Nawet Bonda można spieprzyć.
A na pytanie o konkrety, co jest do kitu odpowiedĽ jest prosta. Wszystko. Muzyka, fabuła, zdjęcia, agent, jego kobiety, jego szef, nawet Q i Miss Moneypenny równaj± w dół do reszty.
Cóż – trzeba go odłożyć na półkę, na któr± zasługuje, czyli obok The Phantom Menace i liczyć na to, że Bond po raz kolejny powstanie jak feniks z popiołów.
A o Spectre raczej się nie będzie pamiętać. Craig ma szczę¶cie, że wystartował z Casino Royale. Dzięki temu debiutowi na pewno zostanie dobrze zapamiętany.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |