2008-05-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Lokomotywa (czytano: 183 razy)

Dzi¶ było zdecydowanie lepiej z wstawaniem -4.45!(chyba mi odbiło),ale gorzej z bieganiem- okre¶liłabym to tak:
"...ruszyła maszyna jak żółw ociężale (to mój pocz±tek, a maszyna- nie wiem czy trafne okre¶lenie mojej osoby, ale co mi tam)
...i kręci się kręci koło za kołem (to moje nogi w fatalnym stanie, które chc± do przodu ale kostka napiernicza)
...i dudni i stuka i gna coraz prędzej (z tym "prędzej" to trochę zciemniam)
....nagle gwizd, nagle ¶wist (to 2-krotny postój bo psiak musiał załatwić swoje potrzeby) para buch..
Doleciałam do domu o 6.15. Psa do wanny by opłukać go z błota (nie było to łatwe), potem ja prysznic i do pracy...chce mi sie spać....
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |