Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [110]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żiżi
Pamiętnik internetowy
Zmień swoje życie na lepsze :)

Angelina Woyczyńska
Urodzony: 19..-09-17
Miejsce zamieszkania: Leszno
334 / 369


2017-02-21

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
na maxa (czytano: 419 razy)

 

Wolny weekend to u mnie luksus...jeżeli już go mam to zazwyczaj wykorzystuję go ile się da..nie było inaczej też w weekend przed Walentynkami,w grafiku dojrzałam,że mam wolne to co zrobiłam?poszukałam nam biegu-jakiego?no wiadomo,że Walentynkowego:))).Po operacji została już tylko blizna-powoli,stopniowo wracam do swojej pseudo formy biegaczki.Wybrałam Zimowy Bieg Piasta z kilku powodów:był najbliżej,organizuj± go nasi znajomi,jest biegiem małym-kameralnym ,z klimatem,no i zawiera w sobie bieg parami:)).Po tylu miesi±cach przyszedł czas na sprawdzian z dziesi±tki,byłam bardzo ciekawa jak mi pójdzie...i okazało się,ze nawet nieĽle:¶rednie tempo na dyszkę wyszło 4.38/km więc jak na mnie całkiem,całkiem.Oczywi¶cie wiem co w tej chwili powie mój trener:że stać mnie na więcej...Po biegu udali¶my się do domu by z kolei uszykować się na zabawę taneczn± taki a"la bal sportowca.....by nad ranem zakończyć balety,udać się do łóżeczka ,obudzić się po paru godzinach i....jechać na następne zawody:))).Nie ukrywam ,że byłam ciekawa jak przebalowana noc wpłynie na mój bieg,oczywi¶cie wiem,że to nie jest zbyt m±dre,ale też nie wypruwałam sobie płuc tylko dobrze się bawiłam-a chyba o to chodzi,żeby wykorzystywać te wolne momenty i mieć co¶ dla siebie....swoj± drog± do czego może zaprowadzić ludzka ciekawo¶ć?
Po wolnym,które dostarczyło mi mnóstwo endorfin wróciłam do rzeczywisto¶ci...ale szykował mi się następny wypad w ¶rodku tygodnia,koleżanka z firmy miała urlop i postanowiła po mnie wpa¶ć,by¶my mogły sobie zrobić trening po Karpaczu...extra!góry,które tak kocham.Chyba zasłużyły¶my sobie bo pogoda była cudowna,słoneczko,w powietrzu było czuć wiosnę...17 kilometrów pyknęło nie wiem kiedy,a i tak miałam niedosyt.Po bieganiu czekała prawdziwa uczta dla ciała biegacza-czyli sauna i zimniuteńka,wręcz mroĽna woda w basenie na dworze...niby nic-jak to mawia moja guru fitnessu,ale zakwasy trzymały mnie parę dni.
Niedawno przeczytałam ...zdanie...nawet nie cytat ..chyba..
"czekał,aż praca go doceni czekał,czekał,aż umarł"...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2017-02-22,08:57): czyli bierzesz z życia to co najlepsze :) Fajnie
żiżi (2017-02-24,10:37): Dokładnie tak Paulo:)
Tr (2017-02-24,19:21): I weĽ sobie ten cytat bardzo do serca, a z życia tylko co najlepsze. :)
żiżi (2017-02-25,20:03): A ja się zapytam kiedy,gdzie¶ wreszcie razem pobiegamy???







 Ostatnio zalogowani
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
Wojciech
21:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |