Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [126]  PRZYJAC. [285]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mamusiajakubaijasia
Pamiętnik internetowy
"Byle idiota pokona kryzys; to co cię wykańcza, to codzienna harówka" - Antoni Czechow

Gabriela Kucharska
Urodzony: 1972-08-26
Miejsce zamieszkania: Rudawa / Kraków
544 / 579


2014-11-26

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Cuda... (czytano: 667 razy)



Napisałam - i owszem - tekst o pomysłach PZLA, ale on ukaże się gdzie indziej.


A teraz tekst o prawdziwych cudach.


Rzecz miała się tak:

Przywódcy największych religii świata zauważyli widoczną i stale postępującą sekularyzację społeczeństwa.
Zebrali się więc, by coś uradzić, aby ludzie się tak od religii nie odwracali.

Siedzą, myślą i w końcu ktoś podał pomysł, jak wyjść z impasu.

- Potrzeba cudu! A przynajmniej nagłaśniania cudów. Ludziom cuda i wiara w nie są potrzebne. To powinno zadziałać.

Na to odezwał się Dalajlama:

- Ja jestem za! Sam nawet kiedyś doświadczyłem cudu, i muszę przyznać, że to zmienia optykę i umacnia w wierze.

Na to odezwał się papież:

- Jak najbardziej jestem za! Wiernym cuda i wiara w nie są potrzebne; święci pańscy doświadczali cudów i ludzie oddają im cześć. Ba, nawet ja sam doświadczyłem kiedyś cudu. Niezapomniane przeżycie!

Do dyskusji włączył się imam:

- Tak, cuda byłyby dobre. Allah zsyła cuda, pozwala na cuda. Trzeba to rozpropagować.

Na końcu zabrał głos rabin:

- Bóg od zawsze sprawiał cuda; Abraham, Daniel, Mojżesz... Ja też - przyznam nieskromnie, doświadczyłem cudu.
Było to tak: To była sobota, szabat. Wyszedłem sobie na wieczorny spacer - nie żebym pracował! Zwykły spacer!
Idę sobie uliczką i nikogo wokół nie ma. Zwyczajna sprawa - jak to w szabat. Wszyscy siedzą w domach i świętują.
Nagle na środku małego placyku zobaczyłem walizkę. Podszedłem do niej; była uchylona - zajrzałem.
I oniemiałem! W środku było pełno pieniędzy, złota, brylantów, kosztowności... nieprzebrane bogactwa!
Nie mogłem nic zrobić, bo przecież był szabat!
Ale bałem się, że ktoś może ją ukraść, że może wpaść w niepowołane ręce... Totalna bezsilność...
I wtedy zacząłem się gorąco modlić do Boga o cud. Błagałem "Panie Boże, spraw cud, spraw jakiś cud. Takie bogactwo! Szkoda go, a ja nic nie mogę, jestem pobożnym Żydem, a jest szabat. Panie Boże spraw cud!"

I wiecie co, panowie?
I Pan Bóg sprawił cud!

Nagle w promieniu 30 metrów stała się środa...



Nie mogłam się tym nie podzielić :)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Peepuck (2014-11-26,21:08): Świetne ;)
paulo (2014-11-27,08:40): dobre :)
(2014-11-27,13:35): tjaaaa.... :-)







 Ostatnio zalogowani
Andrea
00:07
Yazomb
23:36
radosc
23:19
rogul
23:00
stawmar
22:39
jacek50
22:26
Hari
21:58
benfika
21:46
soniksoniks
21:43
janusz9876543213
21:25
Raffaello conti
21:04
szyper
20:52
bogaw
20:44
Tomasz 77
20:25
jarek1909
20:23
kmajna
20:14
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |