2013-03-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| kartka z biegowego dziennika... (czytano: 1498 razy)

niedziela 03 marzec 2013r.
Nastawiłem sobie budzik na 4:30 i gdyby nie to to spałbym jeszcze w najlepsze.Biegam ostatnio niewiele.A to leń,a to brak czasu lub zwyczajne zrz±dzenie losu.Tak było wieczorem w miniony pi±tek.Miałem pracować do 20-ej i my¶lami byłem na wieczornym treningu.W ostatniej chwili dowiedziałem się że muszę jednak dłużej być w pracy i z biegania wyszły nici.No ale cóż kończył się akurat mecz Lecha na Bułgarskiej i trzeba było być do dyspozycji na odwózkę kibiców.Nastał marzec miesi±c w którym koty się kopuluj± w pobliskich kniejach wydaj±c pełne rado¶ci wrzaski i miesi±c w którym trzeba się wzi±¶ć w gar¶ć i zacz±ć więcej biegać.Dzi¶ przed 5-t± zaopatrzony w odblaski i czołówkę wyruszyłem na wycieczkę.Obiegłem okoliczne miejscowo¶ci Konarzewo i Dopiewo kończ±c w Dopiewcu 11 km dystansem.Było super i nawet bardziej wiej±cy wiatr hulaj±cy po polach jako¶ specjalnie mi nie przeszkadzał,a kończ±c ok 6-ej już się rozwidniało.No i temperatura była zdecydowanie na plusie.My¶lę że zima już pomału przechodzi do historii...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu paulo (2013-03-03,12:13): oby takich chwil było jak najwięcej :) mariusz67 (2013-03-03,13:19): tak Pawle i byle zdrowie dopisywało to tych biegowych chwil na pewno będzie jeszcze wiele:) Tr (2013-03-03,18:53): 4.30.. byłabym bez szans. :) mariusz67 (2013-03-03,19:06): to tak wyj±tkowo tak wcze¶nie Iza:) Marysieńka (2013-03-06,19:53): Jak byłam młoda, też o tej porze na treningi wychodziłam:)) mariusz67 (2013-03-07,13:10): No przecież nadal Marysiu jeste¶ młoda:)
|