Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [16]  PRZYJAC. [37]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Gerhard
Pamiętnik internetowy
Grubas na zwolnieniu warunkowym

Wojciech Muszyński
Urodzony: 1977----
Miejsce zamieszkania: Kolbuszowa
138 / 176


2013-03-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Słoik (czytano: 321 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://sloiki.waw.pl/



Czy wiecie, kto to jest "SŁOIK"? Tym mianem warszawiacy określają osoby przyjezdne, pracujące w stolicy, ale całkowicie z nią niezwiązane. Wracające systematycznie do swoich domów (rozsianych po całej Polsce) i przyjeżdżające do Warszawy w nocy z niedzieli na poniedziałek z torbami pełnymi słoików.

W słoikach znajduje się jedzenie przygotowane przez żonę lub matkę Słoika. Dowód czyjejś troski i miłości.

Słoiki to bardzo kontrowersyjne osoby. I bardzo ciekawe zjawisko społeczne. W Warszawie słoiki nie są lubiane. Swoimi osobami obciążają komunikację miejską. Zabierają miejsca pracy "przynależne" warszawiakom. Zaniżają stawki. Jednocześnie podatki płacą gdzieś daleko. Nawet zakupy robią rzadko - bo całą wałówkę przywożą ze sobą.

Z Rzeszowa do Warszawy jest ponad 20 kursów autobusowych i busowych dziennie. Tyle samo w drugą stronę. I tak codziennie. W tygodniu jeżdżą małe busy. W każdym kilkanaście osób. W weekendy - duże luksusowe autokary. W jedną stronę załadowane niemal do pełna - w drugą praktycznie puste. Tylko kierunek zapełnienia się zmienia. W piątek ludzie wyjeżdżają z Warszawy, by powrócić na poniedziałek rano.

Przez trzy miesiące kursowałem tak na trasie Rzeszów-Warszawa-Rzeszów.

Dzisiaj rano wsiadłem do busa i pożegnałem się ze stolicą.
"Przez szybę oglądam betonu stolicę
Już jestem na drugim jej brzegu...
Zielony Żoliborz, ..."

Choć kierunek jazdy był inny...
Zamknąłem pewien okres życia.
Przestałem być słoikiem.
Choć być może kiedyś jeszcze zostanę skuszony przez możliwości które daje Warszawa.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


soev (2013-03-02,23:43): są różne słoiki. ja osobiście nie mam nic do nich, bo równie dobrze, ja mogę kiedyś stać się takim samym słoikiem w Twoim mieście.. życzliwość za życzliwość ;)
jacdzi (2013-03-03,00:31): Zanim osiadlem w Warszawie, najpierw przez kilka lat tez bylem sloikiem. To nie jest latwy czas. Dzis z perspektywy czasu powiem ze to byl blad. Niestety czasu nie da sie cofnac.
Gerhard (2013-03-03,09:24): Ale błąd polegał na zbyt długim czasie "słoikowania" (trzeba się było osiedlić wcześniej), czy na przeniesieniu się do Warszawy?







 Ostatnio zalogowani
Volter
09:40
smszpyrka
09:34
mati260195
09:20
platat
09:01
cezaro71
08:54
Wojciech
08:36
jaro109
08:14
Leno
07:57
bobparis
07:34
42.195
07:02
stanlej
03:48
Lektor443
03:40
plomyk20
02:21
Andrea
00:07
Yazomb
23:36
radosc
23:19
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |